Nasze życie jest tak ułożone, że kiedy wszystko jest na swoim miejscu, albo może: wydaje się być na swoim miejscu, coś się wywala i już na swoim miejscu nie jest. To źle? Nie. Dziwnie…
We wtorek rozpoczniemy piąty miesiąc. Przyzwyczaiłam się do percepcji ukierunkowanej na warstwy mnie nieznane mi do tej pory i na warstwy nas o które nigdy bym nas nie podejrzewała. Albo nigdy się nie zastanawiałam po prostu…?
Egzamin z życia zakręt numer któryś tam. Diaboliczność słów stracić pracę kontra małe uśmiechy. Szybka rewizja planów w której bardzo pomaga hierarchia – co jest ważne a co ważniejsze.
Nasze kilka wspólnych lat nauczyło nas, że zawsze da się znaleźć kawałek nowej przestrzeni tam, gdzie, wydawać by się mogło, przestrzeni już nie ma. I nie o powierzchnię kwadratową tu chodzi lecz o pokłady tego czegoś pod warstwą dnia codziennego co ja nazywam przeznaczeniem a jacca Równowagą.
Zdecydowanie nowy spleszyk przegrywa z bąbelkami w dole brzucha. Wypowiedzenie z przytuleniem. Cały świat z nami. I chociaż mam wyłączone tytuły temu co napisałam nadaję tytuł Kontemplacja, z całą świadomością że zrozumie go tylko jedna osoba.
7 Comments
Stracic prace? Ale… Czemu?
światowy kryzys ekonomiczny;
A jak sie jest w ciazy, to tez moga zwolnic?
jak się jest w ciąży nie mogą, z resztą polskiego szkolnictwa kryzys się akurat nie ima, ima się za to nierodzimych firm z branży IT…
…szit.
w związku ze skutkami kryzysu