Minęło trochę czasu…
… wypiłyśmy kawę na trawie i paradoksalnie – nic się nie stało. Niebo nie spadło nam na głowy, nie zerwał się wiatr, adresy mailowe nie zaczęły milczeć, nie uciekły słowa. Nic się nie zmieniło, poza tym, że poprzedniej nocy, kilka godzin wcześniej, spadło nad naszymi głowami dwanaście milionów gwiazd. Come what may powiedziałaś wtedy i uśmiechnęłaś się, a ja odwzajemniłam uśmiech.
Sześć lat niczego nie zmieniło.
Pomyślałaś życzenie, Kochana?
One Comment
Potrafię się tylko uśmiechnąć spokojnym ciepłem. Takiego ciepła nie ma w emotach.