Od kilku miesięcy codziennie spotykamy z Id starszego pana. Pan mieszka w bloku obok, spaceruje z laseczką mniej więcej w godzinach, w których i my to robimy. Jest przemiły i staroświecki, kiedy się kłania zdejmuje kapelusz i mówi do mnie szanowna pani. Czasem zastanawiam się czy on istnieje naprawdę.
I trochę zaczynam się bać dnia, w którym nie wyjdzie nam na spotkanie.
One Comment