Nieproszone

Mam tyle wspomnień. Tyle cholernych wspomnień związanych z tym jednym banalnym filmem. I naprawdę nie wiem dlaczego cholernych pasuje mi tu najlepiej tak jak nie wiem czy na pewno chodzi tylko o to, że jutro będzie można to obejrzeć w TVN albo o to, że można ubrać anioła w czarny płaszcz i on będzie w tym płaszczu najbardziej anielski na świecie. Bo czasem coś jest najbardziej jakieś pomimo tego, że nie powinno.

Cholera. Jedno zdanie niemożliwe do przetłumaczenia żeby oddało swój prawdziwy sens. To jedno zdanie wpisane w notatkę w pewnym pamiętniku. Wtedy kiedy w noce bezsenne uczestniczyłam w czymś wyznaczonym przez jedno genialne zdanie, które odbite w moim własnym szalonym lusterku nabierało znaczenia podwójnego. Bo i ja musiałam upaść żeby podnieść się na nowo.

A potem ten film na belumbowej kanapie. I Iris ściągane w gorączce i milion cytatów. Cholera, jak ja to wszystko pamiętam…

A teraz jadę autobusem i w słuchawkach na uszach mam Uninvited. I wiem że nic na świecie nie było tak nieproszone jak to wszystko wtedy. A mimo tego było TYM.

5 Comments

  • ~Alicja
    Posted 8 lipca 2007 at 14:24 | Permalink

    Widac bywa tak, ze nawet w banalnym filmie znajdzie sie niebanalny obraz. Lub cos, co wyjatkowo podkarmione stanem naszego ducha, niebanalne sie wyda. Ja wole czarne plaszcze niz Niebo nad Berlinem – odcierpialam do samego konca, choc sama nie wiem jak, z filmu strawialny jest tylko tytul. PS. Piazza Garibaldi gorszy, niz w przewodnikach opisuja, trzeba zobaczyc by uwierzyc, ale Wezuwiusz straszacy nad Pompejami super. I jeszcze szklanka soku z pomaranczy wyciskanej na twoich oczach (za 2,5 euro) – moj waz w kieszeni i usmiech M. podajacego pani sklepikarce monety. Urlop sie udal.PS2. Czy moglabys cos blizej o tym kopaniu rodzicow w tylek? Bo ja jestem bardzo ciekawa?

  • ~belumbowa
    Posted 10 lipca 2007 at 15:58 | Permalink

    dzisiaj. myślę o tym bardziej, niż przez cały ten od _wtedy czas. i znów wiem, jak wiele jest do nie-zapomnienia. aż znowu mam ochotę przeczytać carolla: „upadłego anioła”. ale nie mam, bo _komuś pożyczyłam i mi nie oddał.

  • emilka7emma7milka7@buziaczek.pl
    Posted 16 lipca 2007 at 13:31 | Permalink

    Konkurs na naj bloga masz wielkie szansy!!!!!! http://www.milka-emilka-emma.blog.onet.pl

  • wellwisher@autograf.pl
    Posted 18 lipca 2007 at 17:50 | Permalink

    Ten film ja tez bardzo, bardzo….;) Pewnie inne emocje, inne odzzucia i skojarzenia…ale lubię.Hummi.

  • mloda
    Posted 21 lipca 2007 at 14:11 | Permalink

    cóż, po prostu wysiadam nerwowo kiedy przychodzi do mnie mama z trzylatkiem który ma w zwyczaju walić swoją mamę pięścią po twarzy kiedy coś mu się nie podoba; albo kiedy dostaję trzylatka który nie potrafi gryźć bo do tej pory jadł tylko danonki bo „nic innego nie lubi”; albo trzylatka który jest zdziwiony że nie należy wyrzucać na podłogę makaronu z zupy i że zupę je się łyżką a nie ręką; i takie tam…

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


9 × pięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>