Gdybym mogła wklejać empetrójki zamiast notek, dziś byłby Rezerwat. Bardzo głośno. Właśnie kończę przy niej kawę, do dna, a to najlepszy dowód na to, że to jest numer na dziś. Bo ja kawy prawie nigdy nie wypijam do końca.
Kocha Ciebie niebo
This article was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow comments with the RSS feed for this post.Post a Comment or leave a trackback: Trackback URL.
3 Comments
pamiętam te kałuże w kubeczkach. brązowe i takie Twoje.faktycznie, były zawsze :*
Zeszłego lata przygarnęliśmy Adamiaka na kilka nocy – panicznie boi się hotelowych pokoi
Puszczał nam kawałki ze swojej nowej płyty, nad którą pracuje od ostatnich dziesięciu lat. I jeżeli wreszcie skończy nad nią pracować – „Kocha Ciebie niebo” będzie nieporównywalną prehistorią (prehistorią w sumie już jest, ale niewyklute dziecko Rezerwatu jest jedną z najlepszych płyt jaką kiedykolwiek słyszałam)
całkiem być może, tylko dla mnie esencja tej całej magii tkwi właśnie w fakcie odgrzewania numeru wciąż i wciąż od lat;