Układam w głowie najbliższy tydzień. Byłoby sympatycznie, gdyby jakieś słonko bardziej wiosenne wyszło na dłużej niż kilka dni, bo takie temperatury i taki wiatr nie służą naszym powierzchniom grzewczym. W domu zimniej niż na dworze, kto to widział?
I tym zakończę chyba niedzielę.
Spanie included.
6 Comments
Ja też zakończam moją niedzielę, choć powinnam skończyć te tabelki do mgr. Ale okres niespania i poswieceń w imię nauki juz mi dawno minął. Niestety…
Ech, ten nadmorski wiatr…
Ciepełka życzę, słoneczka i lata 
Jak ja pisałam mgr nie byłam jeszcze tak obciachana w kompach jak teraz – tabelki i wykresy, w excelu montowane i przesuwające się na następną stronę zawsze kiedy przesuwać się nie miały śnią mi się po nocach… masakra;
to pożycz jeszcze trochę, bardzo bardzo Cię proszę bo jak narazie lato to to na pewno nie jest… zresztą wiosna też nie
Ej, a jak kiedys ludzie ręcznie pisali? Zgroza!
jestem dzieckiem epoki worda, nie wyobrażam sobie ręcznego pisania