Zdecydowanie jest tak, że to co takie anonimowe się w sieci wydaje, wcale takim nie jest.
Niedługo przed dwudziestą trzecią, kiedy piszę te krótkie kilka zdań siedząc w kucki przed laptopem, w półmroku takim że prawie literek nie widzę, dociera do mnie z niesamowitą mocą kompletna nieistotność zmagań przynajmniej kilku ostatnich dni. Nie niepotrzebność czy zbyteczność lecz nieistotność właśnie. I nie chce mi się pisać nic więcej, chcę zapalić przed spaniem i przytulić się do Słonka.
Jutro piątek.
3 Comments
http://www.berta.mylog.pl... mój blog.
Twój blog jest świetny… Pa młoda ;*
w końcu nic wam tak dobrze nie wychodzi jak dobranocki !! tylko czemu dowiaduję się o tym dopiero dziś?
w końcu nic wam tak dobrze nie wychodzi jak dobranocki !! tylko czemu dowiaduję się o tym dopiero dziś?