Kiedy cichnie winda wioząca na spacer Idkę z Tatą napatefon wsuwa się pewien tekst. W takich chwilach być może nawet brakuje papierosa…
Kiedyś znaczyłam srebrną igłą swoje małe sny w przekonaniu, że gniewnych bogów dawno pokrył kurz. Wtedy też było lato, te kilka doświadczeń temu.
Dzisiaj wiem, że życia nie da się zbudować na fałszywych prawdach i że cały świat czasem jest za mały na to żeby żyć w pełni. Czasem żyć w pełni da się tylko w trójkę. Czasem trzeba przejść wiele dróg i doznać wielu krzywd, może nawet mniej niż wyrządziło się samemu. Choć niełatwo to przyznać.
Kiedyś przyjdzie nam wytłumaczyć Idzie dlaczego jej miś nazywa się Przeklinak, jak działa słońce i dlaczego cytryna jest żółta. Kiedyś przyjdzie nam wytłumaczyć jak żyć.
Hm.
Mam fioletowe paznokcie. Anioła na parapecie. Córkę. Ciebie. Żyję naprawdę. I bardzo bardzo chciałabym móc Jej kiedyś powiedzieć że nie wszystkie łzy bolą. Że życie jest fajne.
/ dziękujemy za gratulacje