Wyciszone Przesłuchanie dzisiejszej nocy. Szalenie denerwujące, zważywszy że Sieć pojawia się i znika. Janda na ekranie, Winamp i notatniczek. Gadulcowe słonko raz zachodzi raz wschodzi, zupełnie jakby odmierzało doby jakieś szalone.
Dziwne dni, doprawdy. Zakręt o 180 stopni w pracy, z czym kojarzy się letnia łąka? A z czym jesień? Jak pokazać pory roku trzy i czterolatkom? Jak nauczyć je myć ręce? Mnóstwo wspaniałej roboty do wykonania. Poza tym… cisza.
Jest bardzo bardzo czysto w mojej szafie, z jasnego drewna tym razem. Nareszcie w mojej cholernej szafie jest czysto. Mówcie co chcecie. To dobrze wróży latu, mimo wszystko.
2 Comments
Znam tą czystość, Kochana. Tak. To dobrze wróży latu, mimo wszystko… :-)P.S. Bieszczadzki wiatr uśmiechnięty posyłam i tęsknię ogromnie.
Uh, ja też, ja też… Całuję.