Męskie łzy

Niedawno byłam świadkiem niesamowitego smutku osoby na której mi zależy. Osoby, która kiedyś chyba miała wobec mnie jakieś tam plany z których nic nie wyszło, skończyło się na szczerej, kilkugodzinnej rozmowie na półpiętrze klatki schodowej o 5 rano i zaczęło się coś, co określić można mianem „przyjaźni między facetem a kobietą”. O ile taka istnieje. Anyway, widzieć łzy mężczyzny, jego całkowitą bezradność, przytulać go, ocierać te łzy i nie móc zrobić nic poza tym to… coś czego nie życzę nikomu. Łzy mężczyzny bolą nas dużo bardziej niż nasze własne. Dlaczego? Pewnie dlatego, że my kobiety płaczemy często i ukrywać tego nie zamierzamy, łzy pasują do nas jak stringi i letnia sukienka. Płaczemy z byle powodu, dużo i obficie. Mężczyźni nie płaczą. Robią to kiedy wyczerpią się wszystkie inne możliwości, kiedy nie ma już nic na czym mogliby się oprzeć. Płaczą przy końcu świata. A koniec świata osoby którą kochamy boli.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


8 − = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>