Pretensjonalna Prowincjonalna Pensjonariuszka

„… tam ciągle gra muzyka…” I cudne skrzypki.

Chyba urodziłam sie kilkadziesiąt lat za późno. Ta myśl pojawia się zawsze, kiedy mam okazję jechać przez centrum. Kiedy patrzę na te wszystkie stare domy, kamienice, brzydkie, szare, z duszą.

Pamiętam, kiedyś, chyba jeszcze w liceum mieliśmy tzw. „wycieczkę”. Niedaleko, do miasta w którym teraz mieszkam, do muzeum. Wszyscy się cieszyli, kolejny dzień bez fizyki i matematyki. Nawet nie wiem jaki był tytuł wystawy, pamiętam za to, że wyszłam stamtąd w dziwnym nastroju. To były fotografie miasta. Stare fotografie, ogromne, na całe ściany. Sprzed wielu lat. „Kochani, gdybyście zamiast tej ściany mogli widzieć miasto, właśnie tak ono by wyglądało „kiedyśtam” (nie pamiętam dokładnie). Pięknie.

Tuż za wiaduktem koło dworca stoi taki jeden dom. Na rogu. Wywołuje „drżenie”. Przez otwarte okno widać kawałek ściany. Na niej odłażąca farba, stara, ale nie, jeszcze nie tak stara. Dopiero pod nią (albo „pod nią – tamtą”) jest ta właściwa. Pretensjonalnie zabrzmi jeśli zapytam ile ta farba widziała? Pewnie tak.

Fascynują mnie stare opuszczone budynki, fascynują mnie ich strychy, choć nigdy na żadnym nie byłam. Stare szkoły po których pomykały dzieciaki w śmiesznych czapkach i spodenkach na szelkach. Nie fascynują mnie kościoły (i dobrze).

4 Comments

  • ~wędrowiec
    Posted 12 kwietnia 2004 at 15:38 | Permalink

    Siedzę i przeglądam zdjęcia. Nie zdjęcia starych domów co prawda, tylko zdjęcia ludzi… Urodzić się kilkadziesiąt lat temu ? Może bardziej wolę jakieś sto.Zdjęcia ludzi… moi dziadkowie, pradziadkowie, prapradziadkowie. Urodzeni 150 lat temu. Uśmiechają się do mnie ze starych portretów, przywiezionych w pudłach od Babci. Mojej Babci … Już nie mam kogo zapytać, kim jest ta pani czy to dziecko na starej, zbrązowiałej fotografii. Z babcinego pokolenia Ona była ostatnia. Niestety. Miała taki specyficzny zwyczaj opisywania fotografii na odwrocie. Na szczęście. „śp. Dziadek, Józef Pieracki, ojciec Mamy, Franciszki z Pierackich Pablowej” … zdjęcie zrobione ponad 120 lat temu … to mój prapradziadek.Oglądam stare fotografie. Takie, z których śmieją się psotny urwis mój Ojciec i jego rodzeństwo i takie, gdzie z poważnymi minkami, ubrani w marynarskie ubranka i sukieneczki, pozują Alfred, Marian, Stasia, Olga i Alcia ….Stare fotografie.Rodzina :-)

  • ~Nobody`s wife
    Posted 12 kwietnia 2004 at 16:11 | Permalink

    Ja mam takich fotografii tylko kilka. I też nie mam kogo spytać, chyba wszyscy zapomnieli. Wiesz, to jednak nieistotne chyba kto na nich jest, to są Ludzie po prostu. Byli, kochali, czuli, „drżeli”. Może zamiast internetowych słów zostawiali sobie liściki w krzewach róży, ale… treść tych słów i sens ich pozostały chyba te same.

  • ~wędrowiec
    Posted 13 kwietnia 2004 at 06:39 | Permalink

    Czuli to samo, napewno.Pomiędzy zdjęciami był list, napisany zaraz po II wojnie przez moją cioteczną prababkę do siostry. Chwilka zastanowienia … czytać? Przecież to czyjś list, tajemnica korespondencji i te sprawy. Jasne, że czytać. To pisała prababcia Kazimiera do prababci Franciszki. Może od niej się dowiem czegoś więcej o losach rodziny? Dowiedziałam :-)

  • ~Nobody`s wife
    Posted 13 kwietnia 2004 at 17:47 | Permalink

    Zazdroszczę.Pozdrawiam.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


+ dziewięć = 18

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>