Im bardziej zmęczone ciało, tym więcej myśli. I odwrotnie, im więcej energii do działania, robienia, tworzenia – tym większa pustka w głowie. Taka zabawna proporcjonalność odwrotna. Ból mięśni po rowerze, mokre związane włosy na karku, okruszki kolacji na biurku i ustawiony budzik. Mimo wszystko fajnie mnie to nastraja.
Nawet tęsknotę można obrócić w radosne oczekiwanie nowego, dalszego, głębszego, mocniejszego, silniejszego. „Bo jesteś”. Właśnie. Bo jesteś.
9 Comments
Przed nami tylko bezkres oceanu i niezbadane lądy nowych doświatczeń, wyrusz na spotkanie nieznanego, nielękaj się, porzuć wszystko to co było dotychczas przyczyną lęku, uwierz że potrafisz a dokonasz wszystkiego…
Tęsknota zawsze jest obietnicą czegoś. I to w niej chyba najpiękniejsze… Pozdrawiam Cię serdecznie.
Można rzec – chemia. Proste wytłumaczenie. Proces. Ale – na całe szczęście – uczuć w ten sposób opisać nie sposób. Bo dzięki temu zawsze mamy możliwość podążać ku niewiadomej. W drogę.
kiedy nie chce ci sie myslec…rozmyslac? bardzo niebezpieczne jest rozmyslanie kiedy jedzie sie rowerem. moze to naturalne sklonnosci wpisane w czlowieka. po co ten trud…zaraz, jest cos wazniejszego. to byla jazda na rowerku, dla kogo potrudzilbym sie bardziej?
Wierzę że potrafię, troszkę mniej pewnie odpowiem na temat lęku… Ale on jest przecież zawsze, odrobinka niepewności tylko pobudza do działania, prawda?
Właśnie, właśnie. Również pozdrawiam:)
„Droga” zaczęła się sama, nawet nie wiem gdzie i kiedy. Nie pytam, nie proszę, nie oczekuję, nie analizuję. „Ruszam”.
czekanie to jeden z piekniejszych etapow dochodzenia do celu, osiagania czegos… posiada element zaskoczenia – nigdy nie wiemy, do czego to czekanie tak naprawde doprowadzi w finale… i te tesknote, o ktorej tak fajnie piszesz. i wlasciwie wcale nie trzeba jej jakos specjalnie obracac w cos pozytywnego – one po prostu jest z zalozenia raczej pozytywna:)pozdrawiam cieplofucked_up_girl
Czyli się zgadzamy:)