/wprowadzenie/
‘Takie jest życie’. Bolało? Bardzo. Kilka dni do tyłu, kilka pełnych popielniczek, kilka spacerów i kilka łez. Kilka głupich myśli by zostawić to wszystko w cholerę i po prostu pójść przed siebie, kilka niespełnionych oczekiwań i kilka zawiedzionych nadziei. Kilka wściekłych spojrzeń i kilka smutnych, bezradnych uśmiechów. Początek sierpnia.
/rozwinięcie/
Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Nikt nie obiecywał, że wystarczy jedno słowo i lekarstwo zadziała. Nikt nie obiecywał nawet, że lekarstwo w ogóle istnieje… ‘Takie jest życie’ z lekkim uśmiechem na początek sierpnia.
/zakończenie/
Jeśli byłam okrutna – przepraszam, musiałam. Jeśli byłam smutna – po prostu zabrakło mi uśmiechu, czasem dzieje się i tak. Jeśli byłam zła – miałam powody. Jeśli byłam zawiedziona – oczekiwałam zbyt wiele. Jeśli byłam cyniczna – no cóż… ‘Takie jest życie’ w początku sierpnia.
/puenta/
Poradzę (-iłam) sobie. Takie jest życie.
7 Comments
Z czasem wszystko blaknie, radzimy sobie z tym nowym, co nadeszło bo właśnie ‚takie jest życie’. Choć niekiedy w tym ‚teraz’ iluzjonistycznie zdaje mi się, iż wcale nie jest tak prosto rozwiązać to co zawiązane. Ale to być może właśnie ta iluzja, która w końcu się rozpłynie. ‚Lepsze czasy’ nadejdą. I już! Wiem i wierzę!
Iluzja to czy nie… wiesz, chyba przestaję już się nad tym zastanawiać. Jedyne czego chcę to normalności. Jakkolwiek to brzmi. Normalności polegającej na normalnym spaniu i normalnym budzeniu się, bez dziwnego uczucia ‚braku czegoś’. Reszta jest milczeniem. Pewnie że nadejdą, pewnie że też wierzę :)Ściskam mocno. Będzie dobrze.
Niech zgadne.Załatwiłaś kolejnego faceta………:-(
No teraz to już jest naprawdę… żenujące. Wybacz.
Jesliby nawet nazwać to iluzją, to nic. Jesliby jakkolwiek to nazwać to nic. Nazwy nie zawsze są konieczne. Wazne by dać radę i by powrócic do stanu ‚równowagi’ /cokolwiek to dla kogokolwiek znaczy/Dziękuję za uściski. Odściskuję równie mocno :)Bo dziś, jakby jakis przełom złej passy / dla mnie/…To bardzo dobrze! Niech trwa! I u Ciebie niech tez będzie!
I cóż by Ci tu Januszu napisać….Nie wszystko oznacza jedno i to samo, a zwłaszcza to co miałeś na myśli. Chyba.
A wiesz, że nawet jest?
Chyba… /powracamy/? 