Like Icarus, to fly too high…

Zwyczajnie. Wieszanie ciężkich lnianych zasłon z trzymetrowej drabiny skutecznie leczy z lęku wysokości. Mycie okien w kantorku z obsesyjnego strachu przed pająkami. Taka waldorfska przyziemność cudowna. Kolorowe, rozbiegane dni do/w/z/przed/po/obok/za waldorfskim. Niech już przyjdą dzieci…

Zwyczajnie. Może wyjeżdżać. Może znikać na kilka dni bez słowa. Może milczeć albo gadać bzdury. Może przeklinać, śmiać się lub płakać. Może cytować, opowiadać, może nie słuchać. Musi być. Dzięki WW.

Zwyczajnie. I am just a man.

15 Comments

  • ~wędrowiec
    Posted 18 sierpnia 2004 at 07:00 | Permalink

    … zwyczajność … zwyczajnością budujemy świat … to do nas on należy :-)

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 07:16 | Permalink

    ‚Dzień dobry zwyczajny człowieku’…’Musi być dobrze’…Pewnie. Musi :)

  • ~wędrowiec
    Posted 18 sierpnia 2004 at 12:40 | Permalink

    wrażenie, że tu był komentarz … może mylne … pozdrawiam ciepło, z uśmiechem :-)

  • ~wędrowiec
    Posted 18 sierpnia 2004 at 12:45 | Permalink

    nie, nie mylne … wiesz, onet gdzieś go schował i nie chciał pokazać. Śmieszny onet ;-)

  • ~Smith
    Posted 18 sierpnia 2004 at 14:33 | Permalink

    „kolejny zwyczjny dzien”, czy musimy wszystko robic zwyczajnie? pic, chodzic, jesc, spiewac, oddychac, zyc i umerac. jezeli wszystko jest zwyczajne, to pomylilem miejsca.

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 14:51 | Permalink

    ‚Pojawiam się i znikam jakem Onet’ hiiihiiihiii :D

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 14:52 | Permalink

    Odpowiedź jest prosta: nie musimy.

  • ~Smith
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:00 | Permalink

    czy musimy sie smucic, wpadac w melancholie pozniej byc szczesliwi i weseli.

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:05 | Permalink

    Chyba jednak musimy. Trzeba poznać zło by móc określić dobro. Na _to akurat nie znam lekarstwa.

  • ~Smith
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:08 | Permalink

    to moze chociaz aspiryna czy witaminki jakies na odpornosc i poprawienie nastroju… co Pani Doktor Radzi?

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:12 | Permalink

    Profilaktyka Proszę Pana, tylko profilaktyka może nas uratować! Zapobieganie smutkom przez założony z góry brak smutku. Zapobieganie beznadziei dnia przez wmawianą sobie jego niezwykłość. I papierosek przy kawce (to już Salowa dodała bo Pani Doktor nie wypada;) )

  • ~Smith
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:16 | Permalink

    ma pani racje, alez ten dzien jest wspanialy, calkiem inny od poprzednich, taki…wyjatkowy. jakos wszystko stalo sie ciekawsze. Nawet Pani Salowa wyladniala, ale od Pani Doktor to zawsze takie cieplo bije, ze ho ho! no nic, dziekuje za pomoc.

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:20 | Permalink

    Przekażę Salowej, ucieszy się ;)Proszę zacząć miarowo oddychać w końcu Panie Smith ;)

  • ~Smith
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:22 | Permalink

    wiem, po takiej przerwie to konia by usadzilo. ale dobrze, zaczne oddychac miarowo.

  • Nobody`s wife
    Posted 18 sierpnia 2004 at 15:24 | Permalink

    Właśnie. Gdzie byłeś jak Cię nie było?

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


siedem × 9 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>