Zwyczajnie. Wieszanie ciężkich lnianych zasłon z trzymetrowej drabiny skutecznie leczy z lęku wysokości. Mycie okien w kantorku z obsesyjnego strachu przed pająkami. Taka waldorfska przyziemność cudowna. Kolorowe, rozbiegane dni do/w/z/przed/po/obok/za waldorfskim. Niech już przyjdą dzieci…
Zwyczajnie. Może wyjeżdżać. Może znikać na kilka dni bez słowa. Może milczeć albo gadać bzdury. Może przeklinać, śmiać się lub płakać. Może cytować, opowiadać, może nie słuchać. Musi być. Dzięki WW.
Zwyczajnie. I am just a man.
15 Comments
… zwyczajność … zwyczajnością budujemy świat … to do nas on należy
‚Dzień dobry zwyczajny człowieku’…’Musi być dobrze’…Pewnie. Musi
wrażenie, że tu był komentarz … może mylne … pozdrawiam ciepło, z uśmiechem
nie, nie mylne … wiesz, onet gdzieś go schował i nie chciał pokazać. Śmieszny onet
„kolejny zwyczjny dzien”, czy musimy wszystko robic zwyczajnie? pic, chodzic, jesc, spiewac, oddychac, zyc i umerac. jezeli wszystko jest zwyczajne, to pomylilem miejsca.
‚Pojawiam się i znikam jakem Onet’ hiiihiiihiii
Odpowiedź jest prosta: nie musimy.
czy musimy sie smucic, wpadac w melancholie pozniej byc szczesliwi i weseli.
Chyba jednak musimy. Trzeba poznać zło by móc określić dobro. Na _to akurat nie znam lekarstwa.
to moze chociaz aspiryna czy witaminki jakies na odpornosc i poprawienie nastroju… co Pani Doktor Radzi?
Profilaktyka Proszę Pana, tylko profilaktyka może nas uratować! Zapobieganie smutkom przez założony z góry brak smutku. Zapobieganie beznadziei dnia przez wmawianą sobie jego niezwykłość. I papierosek przy kawce (to już Salowa dodała bo Pani Doktor nie wypada;) )
ma pani racje, alez ten dzien jest wspanialy, calkiem inny od poprzednich, taki…wyjatkowy. jakos wszystko stalo sie ciekawsze. Nawet Pani Salowa wyladniala, ale od Pani Doktor to zawsze takie cieplo bije, ze ho ho! no nic, dziekuje za pomoc.
Przekażę Salowej, ucieszy się ;)Proszę zacząć miarowo oddychać w końcu Panie Smith
wiem, po takiej przerwie to konia by usadzilo. ale dobrze, zaczne oddychac miarowo.
Właśnie. Gdzie byłeś jak Cię nie było?