Nie wyleczysz nikogo jeśli ten ktoś nie chce wyleczyć się sam. Nie znajdziesz słów które ‘może tym razem trafią’. Nie przekonasz. Możesz krzyczeć, możesz przytulać, mówić, mówić, mówić… Tylko po co. Jedyne co możesz to powycierać podłogę, wyprowadzić i nakarmić psa. Pozbierać szkło, włożyć do pudełka rozrzucone zdjęcia i powiesić urwaną firankę. Odpowiedzieć ‘dzień dobry’ dziwnie zmieszanej sąsiadce i zamknąć za sobą drzwi. To tyle.
Kij im w bary.
8 Comments
postać z boku i poczekać, aż sam wyciągnie łapkę i powie ‚pomóż’ ?… a jeśli nie da rady, co wtedy ?przytulić czy stać i czekać … nigdy nie wiadomo …pozbierać rozsypane drobiazgi i mieć anielską cierpliwość. tak.dobrej nocy, o którejkolwiek to przeczytasz.
Nic z tego co wymieniłeś wędrowcze chyba. Ani cierpliwości, ani przytulania, ani czekania. Stanie z boku? Jeśli tak to bardzo bardzo bezemocjonalne. Już chyba tak trzeba. ‚Takie jest życie’, prawda?Dziękuję. Dobrej, wzajemnie. PS. Czekam na kartkę
A kiedy braknie cierpliwości i litości pozostanie odejść. Nic więcej.
Jestem na etapie odchodzenia i powrotów. Nie z litości, nie z poczucia obowiązku czy moralności względem samej siebie. Ja chyba po prostu muszę ciągle przekonywać samą siebie że nic zrobić nie mogę. Muszę ciągle udowadniać sobie, że potrafię zamknąć tamte drzwi. Muszę wracać ‚tam’ by doceniać to, co mam ‚tu’. Muszę tam wracać by uczyć się dystansu. Nadal uczę się o tym mówić. A najdziwniejsze jest chyba to, że DDA to dla mnie słówko kompletnie pozbawione emocji. Zabawne, prawda?
Dopiero niedawno dowiedziałam się o tym że coś takiego istnieje. Zrozumiałam parę rzeczy dzięki temu. Zrozumiałam troszkę siebie. Emocje są w nas najsilniej. Obrazy, sceny, żal. Słowa tego nie wyrażą. Przynajmniej ja nie potrafię wyrazić tego słowami. Ale wiem jedno. Kiedyś sie od tego uwolnisz. Musisz!
Odpowiem przewrotnie. Dobrze było przeżyć to wszystko. Dlaczego? Nie wiem. To pewnie jakaś wrodzona skłonność do nie-żałowania niczego co było. Było. BYŁO. I już nie będzie. Amen.Też od bardzo niedawna wiem co to DDA. Całe życie to nauka siebie… :)Pozdrawiam i trzymam kciuki. Za nas obie. Dzięki.
Ja też dziękuje:-) i pozdrawiam oczywiście….
„cośnie mogę dla Ciebie zrobić wszystkiego,nie mogę dla Ciebie zrobić wiele ,mogę dla Ciebie zrobić cośjak najciszej zamknąć za sobą drzwi „Ł.D.