Trzecia próba zamieszczenia komentarza na _editorialu zakończyła się niepowodzeniem. Uznajmy że to znak by przerwać dyskusję w tym a nie innym momencie. Ok. Nie chce mi się kolejny raz przekonywać zdesperowanej nastolatki czym jest dla mnie blog, poczucie humoru, autoironia i przymrużenie oka. Nie chce mi się tłumaczyć, że umiejętność operowania przenośniami i dwuznacznymi żartami to coś, co u rozmówcy cenię nad wyraz wysoko.
Narzekać też mi się nie chce.
Taki Krypto-wieczór się zaczął.
8 Comments
Pozdrawiam
-bedę zaglądać i czytać.
Pozdrawiam również i zapraszam zatem
I tak czasem bywa
Heh
„Boże spraw, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce..”. A mnie czasami nie chce się mysleć, nie chce mi się z nikim gadać. I wtedy chce mi się tylko leżeć i tempo gapić w sufit…to jest chore co piszę…ale tak mam;-) Pozdrawiam
Czemu chore? No co Ty… wszyscy mamy to czasem. Wszyscy mamy czasem ochotę powiedzieć światu ‚wiesz co? odwal się na trochę, co?’.Wtedy lotnisko. _lekarstwo. Jedyne słuszne.
ja też miałam problemy. chodzi o słowo „de bil”
poznadrawiam
łan de bill plis :DKurde, to prawie jak ‚tu ti tu rum tu tu’. Znasz? Fajnie że jesteś znowu