_to fly …

Polecieć… choć troszeczkę. Choć odrobinę. Choć kawałeczek… Rozłożyć ręce i uśmiechnąć się. Zmrużyć oczy. Przyjąć w płuca powietrze i czuć jak rozpływa się w całym wnętrzu. Pociągnąć za sznureczek i usłyszeć cichuteńką pozytywkę. Pozwolić obmyć się wiatrowi.

Nie znikam. Spływam z chmur.

3 Comments

  • ~w.b. vel WW
    Posted 18 września 2004 at 22:15 | Permalink

    nieśmiało, ostrożnie, w końcu pierwyj raz, ważne że już, wypowiadam się, co ciekawe, w ogóle nie czytając przekazu, kocham Mlodą, nic na to nie poradzę, nic chcę radzić, Wiera what has become of you? who cares? Bądź, po prostu!!! pzdr

  • mloda
    Posted 18 września 2004 at 22:33 | Permalink

    Byłam, jestem i będę. Z tysiącem nowych dni przede mną. Ty tutaj to kolejny znak. Na to, że wszystko jest bardzo bardzo :)Dziękuję.

  • ~PiataPoraRoku
    Posted 19 września 2004 at 07:43 | Permalink

    lot marzeniem o wszechogarniającej wolności… wolności i władzy nad przestworzami, nad własnymi słabościami i niemożnością… nawet jak spadniesz zapamietają Cię na wiekiIkarowsko pozdrawiamgrubaska.blog.onet.plkaja

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


siedem − 4 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>