Jak gdyby nic nie było …

W przedpokoju stoi spakowana torba. Ta bordowa, z Dębek.

Najbliższe dni i tygodnie pokażą na ile można zmienić swoje gwiazdy…

Wracam tam skąd uciekłam. Wracam tam gdzie było mi źle. Wracam tam, gdzie dni mają swój realny ciężar.

 

 

Boję się. Ale to nic… To nic.

4 Comments

  • ~wędrowiec
    Posted 19 września 2004 at 09:11 | Permalink

    Nic to. (mawiał Pan Wołodyjowski). Numer telefonu pozostaje bez zmian?Spadające gwiazdy mają wielką moc. Poszukam jednej dla Ciebie.

  • ~Seledynowa
    Posted 19 września 2004 at 09:34 | Permalink

    Momentami zdaje mi się, iż także wracam…gdzieś tam do tego co wywoływało lekką dezorientację, zagubienie. Te momenty mijają pod wpływem…złożonych z drobnych słów i gestów zdarzeń. Też strach. I tez nic to. Bo w końcu usmiech, migotanie iskierek w blasku spojrzenia. Bo lepiej i lepiej…Tak właśnie będzie, jest. Wszak wszystko jest mozliwe. :)

  • ~krypto-id.blog.onet.pl
    Posted 19 września 2004 at 09:48 | Permalink

    Jeśli nie…Jeśli wrócisz…Brakujący tekst znasz.

  • ~belumbowa
    Posted 19 września 2004 at 11:00 | Permalink

    Nie. Nie Tam. A tęcze będą znowu. Enter.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


4 × = dwadzieścia cztery

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>