Są takie dni …

Kiedy czujesz, że już, teraz musisz schować się pod poduszkę, niezależnie od tego czy to wieczór czy popołudnie, czy księżyc, czy deszcz, czy gorące słońce czerwcowego ranka. I włazisz pod tą poduszkę i zamykasz oczy i napotykasz, nie, inaczej, podchodzisz pod tą złą falę, stajesz twarzą w twarz z szarozgniłoniebieskim murem i tak bardzo chcesz go przeskoczyć, obejść, minąć, POKONAĆ.

Kiedy czytasz książkę, albo zmywasz, albo śmiejesz się z ojcem i nagle czujesz te ciarki na policzkach, nagle czujesz mrowienie od skraju brody aż po nos i wiesz co to bo znasz to doskonale. Wiesz że nic nie poradzisz, że to już jest, dokonało się. Za późno na cokolwiek.

Kiedy czujesz ssanie w żołądku, nie głód, nie ten zwyczajny głód ale złe, chorobliwe, bolesne ssanie i kiedy wiesz że na to nic nie pomoże, bo na sam widok kromki chleba robi ci się niedobrze.

 

Wtedy, w tych chwilach wiesz tak naprawdę że za wszystko dobre co teraz masz ktoś zapłacił bardzo wysoką cenę. I nie zalewasz się łzami, nie masz nawet wyrzutów sumienia… Wiesz po prostu kiedy ktoś z twojego powodu płacze. Wiesz kto i dlaczego.

 

(Teraz miały być jeszcze trzy zdania, ale kiedy weszłam do cafe, i kiedy wstukałam to moje Pisz bloga… Jednocześnie z grzmotem letniej burzy za moimi plecami w kieszeni odezwały się wibracje smsa. Dlatego puenty nie będzie. Będzie dedykacja)

 

Dla b.

5 Comments

  • ~belumbowa
    Posted 5 czerwca 2005 at 16:31 | Permalink

    Brak mi słów… dziękuję więc tylko za to, że zawsze wiesz… :*p.s. już jesteśmy tam, gdzie patrzysz….

  • ~bacca
    Posted 8 czerwca 2005 at 15:46 | Permalink

    sa takie dni……..ze chcialoby sie takie nawiedzone wiedzmy jak wy dwie spalic na stosie. Ale niestety nie mozna bo polskie prawo jest za surowe. Nikt nie chce siedziec za takie dwie ku…!

  • ~Sel
    Posted 8 czerwca 2005 at 17:15 | Permalink

    biedny człowieczku…Tobie wyraźnie się nudzi, może nudnie zyjesz i sprawia Ci przyjemność to co robisz…jakież to prymitywne jest.

  • ~belumbowa
    Posted 9 czerwca 2005 at 12:35 | Permalink

    Nie Sel, jemu się nie tyle nudzi… on po prostu wiem-czego się boi, wobec wiem-czego jest bezradny i z wiem-czym sobie nie może poradzić, stąd ta jego bezsensowna, nikogo nie boląca agresja, ale tak, w istocie, biedny jest. skoro więc takie prymitywne zabiegi leczą go choć chwilowo, albo on sądzi, że go leczą, cóż… niech dalej pokazuje się z tej najgorszej strony…

  • ~Sel
    Posted 9 czerwca 2005 at 16:39 | Permalink

    ok, niech tak będzie. Ja nie wiem co mu dolega, kim jest. Wiem, że i mnie zaczął drogą mailową napastować. Ale. Jesli faktycznie to mu pomoże to niech sobie pisze i pisze…

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


+ cztery = 10

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>