Domowy komp oflajn

Domowy komp oflajn, kawa i milion myśli. Tęsknotka za Siecią, za blogiem, za tym jak to było wtedy… Podobne do siebie w swojej szczęśliwości zapracowane dni, wolne weekendy, mnóstwo rozmów, jakieś tam małe kłótliwości, któż ich nie ma? Duszki po nocach czasem i nowy telewizor. Tak żyje mloda w Szczecinie.
___
Mija tydzień od pierwszej oficjalnej wizyty na Śląsku. U rodziców. U rodziców ze Słonkiem. W spokojnym domu rodziców, z nową kanapą i baterią w łazience, z szykowaniem się do przedświątecznego malowania, ze spacerem wieczorem z psem…
Chyba tylko ktoś taki jak ja wie jak to jest jechać ze strachem do domu, ze strachem o to, co tym razem tam się zastanie.
Było tak, jak zawsze marzyłam żeby było. Było spokojnie i ciepło, było bezpiecznie.
W serduszku mieszanina smuteczku że muszę być tak daleko żeby oni mogli jakoś zacząć to składać i radości, że zaczęli składać. Nie ma (już) żalu o dwadzieścia kilka lat wiecznych jazd i alkoholu. I może wybaczam zbyt łatwo, a może jaram się niepotwierdzonymi, fałszywymi (?) sygnałami, ale mam to gdzieś. Moja rodzina zdrowieje i tylko to teraz się liczy.
___
Powoli dobijamy pięciu miesięcy pod jednym dachem. Nie pozabijaliśmy się. Dzieci w nowej, albo już nie nowej pracy trafiły w moje serce, choć pierwsze tygodnie września płakałam za tamtymi, waldorfskimi. Widać wszystko jakoś się układa, prawda?
I tylko troszkę posypana sytuacja finansowa (ha, profesjonalnie to brzmi) sprawia, że narazie mogę pisać tylko tak. Powiedzmy, że to takie małe światełko na dowód że jestem, myślę i tęsknię.

(Nie chcę żeby zbyt werterycznie to zabrzmiało, ale doskonale pasuje mi tutaj tytuł pewnej noteczki którą zostawiłam jakiś miesiąc temu w laptopie Słonka.)
 
Czy ktoś tu jeszcze zagląda?

Dla tych wszystkich________ document1.doc na istnienie mnie. 

A teraz spadam robić placki ziemniaczane.

 

One Comment

  • ~two_four_nine_seven_three_four
    Posted 26 listopada 2005 at 05:05 | Permalink

    …..jednak od czasu do czasu ktoś tu zagląda….a czy Ty pamiętasz? Pozdrawiam i życzę szczęścia(…i jaskółek pewnie Ci też już nie brakuje…)…….taki jeden Bliźniak z Poznania ;-)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


9 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>