Pomarańczowa rewolucja.
Za oknem śmieje się do nas czerwona mordka na ciężarnym brzuchu pani z Orange. Tymczasem podnieśli ceny tak, że Sieć w domu znowu o dwa kroczki dalej.
Smuteczek…
Coś chyba mocno gryzie mnie od środka, bo kopię Słonko w nocy. Kto wie co?
Trzy parzyste i trzy nieparzyste na różowej karteczce w szklance z pieniążkami.
Słonko ładnie pachnie.
Trud rozciągniętej soboty rozbrzmiewa melodią zakończeń nerwowych w sercu.
Kocham Cię.
…
Powolna, ale już nie tak ciężka niedziela. Kawa u Teściów o siedemnastej, może Galaxy.
Słowa wpisywane w śmiesznie małe czarne laptopowe literki. Miłość włożona w wyprane podkoszulki. Bezpieczeństwo i spokój Morrowinda przed Słonkiem. Zimna resztka kawy w filiżance.
Boże, jak mi z Tobą dobrze…
3 Comments
:)no, teraz mogę… ;> (wiem wiem, jak zwykle spóźniona;)a z tych parzystych i nieparzystych jednak kupa?czyli że co…? nie mam co liczyć na nowe…? ;D
… :). a jak tam w pracy?
ja tylko cichutko z uśmiechem zazdroszczę, tą dobrą zazdrością ciepłym spojrzeniem, ciesząc się że Wam dobrze