Bardzo bardzo …

Jeden dzień urlopu w tym i tak luźnym pracowym tygodniu i tyle radości. Pospać można do dziesiątej. Wstać i leniwą kawą rozpocząć dzień. Ofertę programową TV4 poranną poznać. Obiad prawdziwy domowy (z ziemniakami) zrobić. Gościa przyjąć. Pomieszkać…

I nawet przedzieranie się przez sparaliżowany śniegiem Szczecin celem załatwienia kilku bankowych sprawunków tylko uśmiech wywołało – zadziwiające, bo generalnie wszelkich urzędów nienawidzę (taktak, wiem, inaczej będę mówić jutro, kiedy przyjdzie mi o 5.58 autobusem do pracy się przedzierać).

I z Siecią na nowo się zaznajamiam. I Słonko do owocowej herbatki przekonałam. I w ogóle…

Bardzo bardzo …

One Comment

  • ~Sel
    Posted 30 grudnia 2005 at 14:39 | Permalink

    Kraków tez prawie, prawie sparaliżowany. No może troszkę przesadzam ale kiepsko na drogach. Bardzo. Co do urzędów to…Zalezy na kogo się w nich trafi ale jak się samemu jest z usmiechem to idzie jakby z górki. Bo pozytywnie nastawiony człowiek wywołuje pozytywne reakcje innych? Hm, tak mi własnie do głowy wpadło. Chyba coś w tym jest. :)))

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


2 + = pięć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>