Zabawne uczucie, tak pisać w przestrzeń. Do nikogo właściwie.
Na nowo odnajduję się w Sieci i sama już nie wiem czy bardziej mnie bawi czy zamyśla. Chyba to drugie.
Dobrą stroną posiadania bloga z dużą ilością notatek pojawiających się na pierwszej stronie są ciągłe retrospekcje. Takie ciągłe lekarstwo na to, co przecież bolało jeszcze tak niedawno.
Znajduję dystans, a tego najbardziej w _tych_sprawach mi potrzeba. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo duszki zniknęły już wcześniej.
Mam uczucie dojrzałości i spełnienia. Pełnego pogodzenia z samą sobą.
Nuda, nie?
7 Comments
a tam do nikogo od razu
No… jak cholera… ;DEch, ja już lepiej nic nie gadam
e tam, nuda od razu ;))))) Notki na pierwszej stronie prowadzą do nalotu przypadkowych ludzików, którzy często nawet nie zadają sobie trudu by przeczytać to co zostało napisane. Byle tylko się zareklamować. Ale bywają i inni. Tylko trzeba wyłowić ich w tłumie blogasków
Nienie, chodziło o to, że kiedy wchodzę na swojego bloga to na tytułowej stronie pojawia się prawie rok notatek, nie o tzw. polecane :)Ale co prawda to prawda
belumbowa… :> :D:*
mmmmmmmm…. uwielbiam, kiedy tak do mnie mówisz, Kochanie ;D