Niedzielna całodniowa prawie rozmowa brzmi ciągle wokół mnie. Zawsze tak mam, zawsze odkąd ze sobą mieszkamy. Wiem, że wszystko co wypowiedziane wtedy ucichnie z czasem, za kilka dni, prawie się zapomni. A potem wróci.
To dobrze, to bardzo bardzo dobrze, bo tego właśnie potrzebuję. Bo to mnie uspokaja.
Dlatego teraz pomilczę.
2 Comments
i kropka Kochana :*
Hmm.. Ale o co chodzi? Bo ja chyba troche nie w temacie, niestety…