Rodzinna tajemnica

Sprawy mistyczne i inne nadprzyrodzone przerabiane długo w noc. Potrzebnie.

Coś wynika samo z siebie w momencie, kiedy najmniej się tego spodziewasz. Coś wynika i strumień słów powodujących zimno na twarzy płynie w bezpieczną poduszkę i w ciepło obok mojego.

Nazwać, zrozumieć, opanować. Zapytać, wyjaśnić, skończyć. Skończyć skończyć.

W maju pójść pod tamten dom, popatrzeć mu w okna i nie uciec ze strachu.

- co to było i co mi zrobiło?

Wierzycie w duchy?

7 Comments

  • wellwisher@autograf.pl
    Posted 10 kwietnia 2006 at 19:11 | Permalink

    Jesssuuuu…chyba nie mówisz o tym „nawiedzonym domu” w Będzinie?…Chyba tam nie mieszkałaś?!!!Brrrr…ciarki….Hummingbird.

  • ~0242
    Posted 10 kwietnia 2006 at 20:03 | Permalink

    Jeżeli chodzi Ci o ten gdzieś w okolicach stadionu (słabo pamiętam, dawno to było) to nie.

  • ~der magnes
    Posted 10 kwietnia 2006 at 23:05 | Permalink

    omecham ciepło

  • ~b.
    Posted 11 kwietnia 2006 at 01:16 | Permalink

    Kochana………:*

  • ~Sel
    Posted 11 kwietnia 2006 at 14:57 | Permalink

    wiesz, że chyba tak. Choć oczywiście ta moja wiara tez jakaś taka rozjechana trochę. Raz bardzo a raz prawie wcale. Kiedyś mocniej, bo kiedyś dziwności się działy nałogowo :)

  • ~Alicja
    Posted 18 kwietnia 2006 at 14:08 | Permalink

    Duchy nalezy zostawic w spokoju, niezaleznie od tego czy istnieja, czy nie! PS. A co by bylo jakby taki jakis duch sie nami znienacka zainteresowal? Brrrr…

  • ~Matylda
    Posted 14 maja 2006 at 06:31 | Permalink

    Super blogas! THX za wpisika na moim Masz u mnie linka! … Looknij czasami do mnie http://www.1i.pl , bo ja bede u Ciebie czestym gosciem. Powodzenia w dalszym blogowaniu! 3m sie! Pozdro

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


4 × dziewięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>