Jeszcze i u nas zakwitną kasztany

Lubię takie poniedziałki, w które pomimo natłoku spraw i terminów udaje mi się doprowadzić wszystko do końca. Właściwie mogę stwierdzić, że pierwsze parę godzin poniedziałku wyznacza i determinuje cały nadchodzący tydzień. I bardzo bardzo dobrze, bo to napięty tydzień być zamierza.

Telewizor i okołokrakowskie blogi dowodzą rekordów wiosennych temperatur a ja wspominam majówkę zeszłego roku, kiedy prażyliśmy się z jaccą na Śląsku.
Szczecin plus trzynaście i chmurki.

Nic to, jeszcze i u nas zakwitną kasztany.   

17 Comments

  • ~taka_ania
    Posted 24 kwietnia 2006 at 20:47 | Permalink

    To bujdy, że u nas już kwitną :)

  • ~b.
    Posted 24 kwietnia 2006 at 21:35 | Permalink

    A ja dziś okularki przeciwpromienne, krótki rękawek i lato wręcz, nie wiosna dookoła mnie :DPrzyjeżdżajcie! :)

  • Passione_w_szpilkach
    Posted 25 kwietnia 2006 at 08:34 | Permalink

    To południe naszego kraju to jakies zarozumiałe.. Szczycą sie tym, ze mają już zielono… :) My na północy troszkę na zieleń poczekamy, ale… Później nam sie zabrudzi ta zieleń od spalin :) Pozdrawiam cieplutko http://w-szpilkach.blog.onet.pl

  • ~Alicja
    Posted 25 kwietnia 2006 at 10:54 | Permalink

    U mnie szaroburo, ale cieplutko i ladnie pachnie a to najwazniejsze. I jak rano szlam do Sary o 6.55 (hehe, wiem wiem, mam fajne pory skladania wizyt) to po raz pierwszy NIE ZMARZLAM mimo ze w samym sweterku mi sie poszlo, bo polar w praniu. Zonkile kwitna, ale listki na drzewach to sie dopiero wykluwaja i o zadnych kwitnacych kasztanach nie moze byc mowy ;)

  • ~bianca
    Posted 25 kwietnia 2006 at 12:12 | Permalink

    znaczy się… wiosna u mnie? ;)

  • ~Sel
    Posted 25 kwietnia 2006 at 17:19 | Permalink

    :) to zależy w jakiej częsci miasta. Ja codziennie przechodzę pod kasztanami do pracy i…jak nic tamte kwitną :)))

  • ~Sel
    Posted 25 kwietnia 2006 at 17:20 | Permalink

    a pewnie, ze zakwitną. Ty to przynajmniej już pity masz wypełnione :))) a ja dalej w polu i niechęć jakąs mam, żeby zabrać się za nie.

  • ~taka_ania
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:09 | Permalink

    Na plantach i w Podgorzu jeszcze nie kwitna :) pozdrowionka :)

  • ~0242
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:12 | Permalink

    jesteśmy 29.04 – 3.05; obmyśl co i jak ze spotkaniem, jakoś się zgrać musimy bo natłok wizyt fakszit się szykuje :) reszta już via telkom, ok?buziaki :*

  • ~0242
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:16 | Permalink

    Racja, zawsze trzeba dostrzegać jakieś plusy ;)

  • ~0242
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:23 | Permalink

    :))) też nie zmarzłam :) a szłam o 5.40! :) w dżinsowej kurteczce! :) (… no dobra, miałam pod spodem dwa swetry ale to się nie liczy :D)

  • ~0242
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:25 | Permalink

    mówią, że za firewallem świeci słońce ;)

  • ~0242
    Posted 25 kwietnia 2006 at 18:27 | Permalink

    uhm, tylko godziny otwarcia US nam się pomieszały i musimy jutro wstać o 6 żeby zdąrzyć… buuu…

  • ~b.
    Posted 25 kwietnia 2006 at 21:32 | Permalink

    No to znowu bosko się robi, bo ja haruję 2/3 ‚długiego’ weekendu. Dopiero 3 i 4 wolne mam, fak.Coś musimy wykombinować, co?No ale to już fonem, racja :*

  • mon_nika@op.pl
    Posted 26 kwietnia 2006 at 10:53 | Permalink

    W Łodzi 25 st. na plusie, a kasztany ani myślą kwitnąć. Obawiam się, że tym razem nie zdążą na matury i cały porządek świata ulegnie zakłóceniu. :-)Mimi

  • ~Sel
    Posted 26 kwietnia 2006 at 17:29 | Permalink

    na plantach to wiem, że nie a Podgórze; nie moje rejony to. Musisz mi uwierzyc na słowo, ze w okolicach Wieczystej, w małej uliczce kasztany kwitną :))

  • ~Sel
    Posted 26 kwietnia 2006 at 17:29 | Permalink

    ło matko ;)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


2 × = sześć

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>