Self-half …

Kiedy stoję pod prysznicem, w odbiciu lustra nad umywalką widzę część pokoju, w której stoi nasza kanapa. Zamykam oczy by podstawić twarz pod cudowny strumień lekko chłodnej wody, zachowując pod powiekami jej obraz, złożonej za dnia. Otwieram oczy i widzę miękką, wieczorną pościel.

Taką metaforą mogłabym opisać kilka ostatnich dni.

Szczegóły (zapewne) będą, ale (raczej) nie teraz.

A w mailu Ekipa OnetBlog zachęca do blogowania bez ograniczeń… tylko my wszyscy chyba w lato wpadliśmy bardzo bardzo. Prawda?  

7 Comments

  • ~hummingbird
    Posted 13 czerwca 2006 at 21:38 | Permalink

    Oj tak…wpadliśmy;-)) Szczęście, uczucie i spokój….w kilku słowach normalnie;-))Niesamowita jesteś;-))

  • mon_nika@op.pl
    Posted 14 czerwca 2006 at 10:57 | Permalink

    latem chciałoby się tylko leżeć i wygrzewać na słońcu, nie dając żadnych oznak życia – żeby nie przeszkadzali…mimi

  • ~Alicja
    Posted 15 czerwca 2006 at 15:35 | Permalink

    Jakie lato, ludzie, jakie lato????!!!! Zadnego lata nie ma, tylko upaly potworne i wilgotne na tej cholernej Wyspie, harowka od rana do nocy, Wirtual sie przyzwyczail, ze mu obiad codziennie gotuje, internetu nie mam, obrona za 5 dni. Jeszcze ktos chce cos uslyszec na temat lata, wakacji itp? Dobra wiadomosc jest taka, ze we wtorek wyladuje w PL a rodzice maja stale łacze hyhyhy….

  • ~0242
    Posted 15 czerwca 2006 at 23:15 | Permalink

    w Sz-nie też masakrycznie gorąco, teraz trochę się zmuliło – może jakaś burza będzie, ale od tygodnia daje niemiłosiernie; na pocieszenie dodam, że mam spalone ramiona bo oczywiście, jak zawsze zaszalałam z pierwszym słońcem i teraz muszę dzieciakom podbierać krem z filtrem w pracy żeby na placu zabaw z nimi ustać :) obiadów nie gotujemy za obopólnym ustaleniem – od tygodnia króluje u nas chłodnik copyright by jacca&mloda i do roboty trzeba chodzić…no, tośmy se pomarudziły, teraz trzymam kciuki za ‚rzucanie na pożarcie’ ;)

  • ~0242
    Posted 15 czerwca 2006 at 23:16 | Permalink

    w kilku słowach, bo na więcej w tym upale tudzież wirze spotkań/imprez co nas dopadł ostatnio po prostu sił nie mam :) ale cieszę się, że oddałam to co oddać chciałam :)

  • ~0242
    Posted 15 czerwca 2006 at 23:17 | Permalink

    jak podleczę spalone ramiona zgodzę się z Tobą, teraz wprowadzam poprawkę: ‚leżeć w cieniu’ :D a reszta się zgadza :)

  • ~Alicja
    Posted 16 czerwca 2006 at 20:02 | Permalink

    A dziekuje, dziekuje, kciuki sie przydadza. A chlodniczku to bym sobie zjadla mmm….

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


cztery + = 10

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>