Everything is gonna be allright

Coś jakby afrykańskie bębny napatefonie i we mnie. Keep your eyes on the prize…

Zakochałam się na resztę życia. I pewnie tkwi we mnie (nadal) coś z masochistki, bo potrzebuję czasem łez, żeby utwierdzać się w tym co mówi serce.

- jestem tak zła, że mogłabym rozszarpać cię na kawałki… ale kocham cię jeszcze bardziej…

Feministki mogą mnie zlinczować. Jestem przypadkiem beznadziejnym.

8 Comments

  • ~bianca
    Posted 24 czerwca 2006 at 16:21 | Permalink

    o, nie moja droga – jesteś najlepszym przypadkiem kobiecości. i niech tak zostanie. i tyle mam do powiedzenia. :) i kropka -> .

  • ~mik443
    Posted 25 czerwca 2006 at 16:05 | Permalink

    Nie jestem feministką. Czasami mogę być męską szowinistyczną świnią. ;)

  • ~0242
    Posted 25 czerwca 2006 at 19:42 | Permalink

    no to JEST komplement, dzięki :)

  • ~0242
    Posted 25 czerwca 2006 at 19:43 | Permalink

    … i formalistą ;p

  • ~bianca
    Posted 25 czerwca 2006 at 20:14 | Permalink

    wiesz… ja mam chyba więcej testosteronu więc musi być jakaś równowaga w przyrodzie :> ;)

  • ~cat.project
    Posted 29 czerwca 2006 at 15:12 | Permalink

    Ha, ja też jadę w sierpniu w Słowackie Tatry :)

  • ~cat.project
    Posted 29 czerwca 2006 at 15:19 | Permalink

    No i skomentowałam oczywiście nie tego posta, co trzeba :D

  • ~0242
    Posted 29 czerwca 2006 at 17:35 | Permalink

    nieważny post, napisz lepiej czy Nova Lesna celem Twojej podróży jest…? :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


2 + = siedem

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>