Zamknąć w słowa i obrazy minione kilka dni. Obejrzeć zdjęcia raz tylko oglądane i wracać tam od nowa. Ułożyć w głowie mapy i drogowskazy. To potrwa…
Pić pierwszą poranną kawę na zimnym balkonie w tle trzech szczytów tak, by oswoić temperaturę, zaprzyjaźnić tą w środku z tą kawy i gór. Przyzwyczaić wzrok do wysokiej linii patrzenia na te dziesięć dni. Osłuchać śmieszny język dotykając kciukiem obrączki na prawej dłoni. Poczuć ból w kolanach i ścięgnach nie czując strachu.
Po kilku dniach elektriczka jeździ jakby dłużej, jest jakby cieplej, dziesięć godzin marszu mniej przeraża. Coraz mniej, aż w końcu samo wyciąga z łóżka bladym świtem, pakuje w plecak termos i kijki. Lęk przestrzeni coraz słabszy, daszek czapeczki nad brwiami samoistnie się zapomina. Kamyczek jeden, drugi, tysięczny. Te wąskie nad przepaścią, te śliskie, te gładkie i kłujące. Skałka mniejsza, większa. Pierwszy szczyt. Słońce na brodzie, krople deszczu na kapturze i potu na plecach. Przewodnik Nyki, Snickersy, podwinięte spodnie i polar na trawie. Orły i motyle, słońce i chmury jak mgła.
Zimny Smadny i ciepła Becherovka.
Odwracam głowę i na tle kilkuset metrów w pionie i poziomie widzę męża. Uśmiecham się do autobusowej szyby kiedy mijamy zjazd na Poronin, miejsce, z którego pierwszy raz wtedy do mnie zadzwonił. I… czasem zastanawiam się za co to _coś na górze tak mnie lubi. A czasem po prostu chłonę.
10 Comments
Jak raz, oglądałem dzisiaj South Park. O planetarium było. Wszyscy chcieli do niego wracać, zaraz po wyjściu było im mało. Zatrudniali się jako wolontariusze … Hipnoza, czy jakieś tam … Właściciel planetarium się tym parał. On wie lepiej. Kurna, wiem, jestem chory.
właściwie ‚planetarium’ i ‚hipnoza’ mogłaby pasować do tego, co widziałam, gdzie weszłam i jak bardzo chcę tam wrócić
co do właściciela to bym się kłóciła… 
Witaj z powrotem
a u mnie dopiero teraz emocje sierpniowe powoli układają się w jakąś logiczną całość…
no czeeeeeść :)*
to ja Ci zazdroszczę bo u mnie jeszcze chyba daleko do tego…
Ha, też byłam w Novej. Pewnie minęliśmy się gdzieś na szlaku, tylko na zaoobrączkowanych nie zwracacie już uwagi ;P
bardziej obstawiam elektriczkę
Znaczy sie, fajnie w tych gorach bylo?
Znaczy sie, fajnie w tych gorach bylo?