Nova Lesna, sierpień 2006

Zamknąć w słowa i obrazy minione kilka dni. Obejrzeć zdjęcia raz tylko oglądane i wracać tam od nowa. Ułożyć w głowie mapy i drogowskazy. To potrwa…
Pić pierwszą poranną kawę na zimnym balkonie w tle trzech szczytów tak, by oswoić temperaturę, zaprzyjaźnić tą w środku z tą kawy i gór. Przyzwyczaić wzrok do wysokiej linii patrzenia na te dziesięć dni. Osłuchać śmieszny język dotykając kciukiem obrączki na prawej dłoni. Poczuć ból w kolanach i ścięgnach nie czując strachu.
Po kilku dniach elektriczka jeździ jakby dłużej, jest jakby cieplej, dziesięć godzin marszu mniej przeraża. Coraz mniej, aż w końcu samo wyciąga z łóżka bladym świtem, pakuje w plecak termos i kijki. Lęk przestrzeni coraz słabszy, daszek czapeczki nad brwiami samoistnie się zapomina. Kamyczek jeden, drugi, tysięczny. Te wąskie nad przepaścią, te śliskie, te gładkie i kłujące. Skałka mniejsza, większa. Pierwszy szczyt. Słońce na brodzie, krople deszczu na kapturze i potu na plecach. Przewodnik Nyki, Snickersy, podwinięte spodnie i polar na trawie. Orły i motyle, słońce i chmury jak mgła.
Zimny Smadny i ciepła Becherovka.

Odwracam głowę i na tle kilkuset metrów w pionie i poziomie widzę męża. Uśmiecham się do autobusowej szyby kiedy mijamy zjazd na Poronin, miejsce, z którego pierwszy raz wtedy do mnie zadzwonił. I… czasem zastanawiam się za co to  _coś na górze tak mnie lubi. A czasem po prostu chłonę.    

10 Comments

  • ~mik443
    Posted 24 sierpnia 2006 at 23:00 | Permalink

    Jak raz, oglądałem dzisiaj South Park. O planetarium było. Wszyscy chcieli do niego wracać, zaraz po wyjściu było im mało. Zatrudniali się jako wolontariusze … Hipnoza, czy jakieś tam … Właściciel planetarium się tym parał. On wie lepiej. Kurna, wiem, jestem chory. ;)

  • ~0242
    Posted 25 sierpnia 2006 at 09:16 | Permalink

    właściwie ‚planetarium’ i ‚hipnoza’ mogłaby pasować do tego, co widziałam, gdzie weszłam i jak bardzo chcę tam wrócić ;) co do właściciela to bym się kłóciła… :)

  • ~taka_ania
    Posted 25 sierpnia 2006 at 20:57 | Permalink

    Witaj z powrotem :)

  • ~bianca
    Posted 26 sierpnia 2006 at 15:31 | Permalink

    a u mnie dopiero teraz emocje sierpniowe powoli układają się w jakąś logiczną całość… ;)

  • ~0242
    Posted 26 sierpnia 2006 at 17:23 | Permalink

    no czeeeeeść :)*

  • ~0242
    Posted 26 sierpnia 2006 at 17:32 | Permalink

    to ja Ci zazdroszczę bo u mnie jeszcze chyba daleko do tego… :)

  • ~cat.project
    Posted 28 sierpnia 2006 at 14:44 | Permalink

    Ha, też byłam w Novej. Pewnie minęliśmy się gdzieś na szlaku, tylko na zaoobrączkowanych nie zwracacie już uwagi ;P

  • ~0242
    Posted 28 sierpnia 2006 at 17:40 | Permalink

    bardziej obstawiam elektriczkę :)

  • ~Alicja
    Posted 29 sierpnia 2006 at 17:13 | Permalink

    Znaczy sie, fajnie w tych gorach bylo?

  • ~Alicja
    Posted 29 sierpnia 2006 at 17:14 | Permalink

    Znaczy sie, fajnie w tych gorach bylo?

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


dziewięć × = 72

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>