Flota zjednoczonych sił

Ile wymiarów dni od poniedziałku miały. Przeskakuję z autobusu do w pracę, w autobus z, w dom i męża. W nadchodzące święta o których udało mi się skutecznie zapomnieć. Za sprawą spraw różnych, masło maślane.
Czy Wigilia naprawdę jest za trzy dni?
Ile wymiarów zależności powstało i warunków, i przypuszczeń i pytań. Z i bez odpowiedzi. Tego nie mogę bo. To mogłabym ale. A może by. Wspomnienia, zaszłości, uwarunkowania. Bilans roku w nas i wokół nas, kilka przewróconych drzew zagradzających prostą ścieżkę do stycznia. Bilanse różne, nie tylko te osobiste, a właściwie nie-osobiste głównie.

W lusterku innych widzę, jaka nigdy nie chcę się stać. Proste spostrzeżenie tuż przed końcem roku, boli ale daje dowód swojej własnej wartości. I wartości tego, co tworzymy we dwójkę.

Zbuduję wielką flotę zjednoczonych sił
Nucę sobie w głowie.

Zbudujemy.

2 Comments

  • ~cortez
    Posted 21 grudnia 2006 at 13:03 | Permalink

    ….By razem zwalczycNiebezpieczny Styksu wir…Kazdy ma swoj Styks, ale to poczucie, ze cos sie robi razem potrafi dac sile ponad codziennosc. Masz racje, ze pryzmat innych ludzi, przy dystansie do siebie, potrafi uswiadomic swoje wlasne wartosci, ponad to, na co, trzeba patrzec kazdego dnia.A w byciu razem, najwazniejsze sa rozmowy, kto tego nie rozumie, nigdy nie bedzie tak naprawde razem i utonie w wierze smierdzacej Wisly ;)Autonomia w Polsce, zawsze bedzie sie zle kojarzyc, ze wzgledu na historie. Ale swoboda regionow w Uni Europejskiej to jest strzal w dziesiatke. Dlatego tez uwazam, ze powstanie miasta Silesia to swietny pomysl.

  • ~0242
    Posted 21 grudnia 2006 at 20:34 | Permalink

    jak najbardziej, nie mam nic przeciwko ‚Europie Regionów’, tylko widzisz, ja mam wrażenie, że jeśli chodzi o Śląsk to nie jest akurat najlepszy pomysł, przynajmniej narazie; Ślązacy ciągle są na etapie godzenia się z nową, niekomunistyczną rzeczywistością, ciągle nie potrafią sobie poradzić z wymuszoną przewrotem samodzielnością, moim zdaniem tkwią w czymś, co ja nazwałabym szeroko pojętą bezradnością wynikającą z nagłego spadku znaczenia ich pracy – wiesz, górnicy, węgiel, honory… nie zrozum mnie źle, ja ich nie potępiam, myślę sobie tylko, że jest po prostu za wcześnie na takie mocne kroki;jak powiedział dziś mój mąż, kiedy chwilkę o tym rozmawialiśmy przy popołudniowej kawie :) – parę najbliższych lat pojeździliby na funduszach z UE, potem byłoby bankructwo;no :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


5 × pięć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>