Mogę zatemperować dzieciom kredki którymi narysują swoje bazgroły kolorowe. Mogę powiesić bazgroły na tablicy korkowej nad biurkiem i patrzeć na nie bezmyślnie o szóstej trzydzieści kiedy powinnam wypełnić dziennik zaległy a zamiast tego podlewam groszek pachnący w doniczkach.
A potem mogę leczyć w domu odciski na palcach od temperówki i zastanawiać się ile to wszystko do cholery jest warte.
13 Comments
nie wartenieprzechodnea japonki z cekinami ma kazda, nic oryinalnego
małe uśmiechy…? może aż tyle?
i to jest jedyne co jeszcze mnie tam trzyma heh :*
Hmmm. Czas na zmiany? Czy chwilowy kryzys?
a chciałabyś czegoś innego?…jeśli wiesz czego to zmień to…przekonasz się sama;)Buziaki…(ja rozumiem Ciebie…czasami człowiek tak ma)
„Sprzedawcy marzeń”, czy tylko sprzedajemy czas? Nasz czas. Są temperówki na korbkę.
wiem czego już nie chcę i to zamierzam zmienić, wkrótce
chwilowy kryzys to był rok temu, niestety nie minął; zmiany, zdecydowanie!
temperowanie do odcisków jest dla dzieci i to nie jest sprzedawanie czasu; gorzej, kiedy nie mogę im zatemperować bo po prostu nie mam temperówki… i to już jest poważniejszy problem;
Zauwazam jakas zbiorowa tendencje do gloryfikowania zmian. Tych, co juz za i tych co przed – nie tylko na blogach, real tez sie klania. Co gorsza, koniecznosc zmian wali mnie rowniez po glowie kazdego dnia gdy przelewam z pustego w prozne za swoim pracowniczym biurkiem. Rosnaca desperacja i strach w oczach, bo co jesli ktos tak ja ja ukochal sobie status quo?
Może biurko powinno mieć wbudowaną temperówkę. Albo coś w stylu baru mlecznego w Misiu. I czemu Panie Przedszkolanki tak obgadują rodziców swoich podopiecznych, przynajmniej u mnie na wsi tak jest.
I czy te zdania nie powinny być zakończone znakiem zapytania.
obgadujemy, bo jeśli do tego co widzimy dodamy to co opowiadają nam dzieci wychodzą całkiem ciekawe historie… nie miej złudzeń, wychowawczyni Twojej Emilki będzie wiedziała o Tobie wszystko
będziesz wyjątkiem potwierdzającym regułę :)*