Mogłabym popłynąć w rejs. Taki romantyczny, po tropikalnych morzach. Wspinałabym się po wantach, szorowała pokład, spała w hamaku i jadła makrele złowione na nocnej wachcie.
Nie powinno się zwiedzać statków, a już na pewno nie powinno się zwiedzać fregat w porcie kiedy słońce świeci tak że pokład aż razi w oczy białością a młodzi marynarze ubrani w białe lniane spodnie wspinają się na reje…
2 Comments
I to jest, Mloda, bardzo dobry opis!…