Brak tytułu

O drugiej w nocy w miejscu w którym pracuję coś puka mi w szybę okna. Puka trzy miarowe razy. Puk puk puk. Okno jest na wysokim pierwszym piętrze, zbyt wysoko od ziemi.
Po chwili przygładzam gęsią skórkę i decyduję się odsłonić zasłonkę. To są stare szczecińskie budynki a ja wiem już teraz jak myśleć o tym co mogłoby tam być żeby nie zwariować. Udaje się.
Potem śpię nawet dwie godziny przykryta kocem i nie rozważam faktu że tej nocy z kilkudziesięciu młodych osób które zajmują dwa piętra żadna nie wyszła w nocy do toalety.

Uspokajam się zupełnie dnia następnego, napiętego od telefonów, rozmów i decyzji. Coś było po prostu w powietrzu. 

2 Comments

  • ~AlicjaS
    Posted 29 września 2008 at 00:12 | Permalink

    No ja niestety z tych, co to boja sie nawet zostac same we wlasnym domu. Na szczescie (juz)mąż zmienil prace i teraz wieczory i weekendy beda nasze :)

  • mloda
    Posted 30 września 2008 at 17:06 | Permalink

    gratuluję (za)mąż(pójścia) :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


5 + = trzynaście

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>