- kocowatość materiału to jedno, nasiąkanie to zupełnie coś innego…
Nadal nie potrafię mówić o sobie Czerwcóweczka, nazywać naszego dziecka Fasolką albo Jaccątkiem, nie utożsamiałam się ze Staraczkami, nie mierzyłam tempki, nie badałam owu, nie wylewałam łez przy @ a mimo to mieszanina hormonów i tak daje mi się we znaki na tyle ostro że ryczę jak bóbr przy Kołysance dla Okruszka i w Smyku na dziale dla noworodków, przynajmniej kilka razy w tygodniu wyjmuję z szafy smoczki z misiem i pingwinkiem które już kupiliśmy i trochę je… hm… przytulam? … i śpię z pluszowym szczurem który ma swoje imię i do którego jedno z nas powiedziało niedawno Brzuszku Kochany i wtedy dotarło do mnie że możemy być off i anty i ponad i twierdzić że racjonalnie stąpamy po ziemi…
9 Comments
Tez mam pluszowego szczura, na imię mu Myszeusz. Może to rodzina?
Ponoc kazdemu sie robi haribo z mozgu – ja tam nie wiem, powtarzam po soso
faktem jest że niektóre kabelki jakby się trochę poluzowują…
Czerwcóweczka brzmi przyjemnie … jak bałkański powiew na sarbinowskim patio.
A mi się z jakimś robalem kojarzy (od: czerw).
wystarczy że śpię z zabawką, poziom samoupodlenia mam wyczerpany
to to jeszcze luzik ale… kurna… STARACZKI?!
Klep. Kreatywna blogerko, niniejszym klepię Cię w plecy. Zobacz u mnie, o co chodzi, bo nie mam weny. ;)mimi-w-wielkim-miescie.blog.onet.pl
Mloda, zyjesz?