Przeglądam blogi. Życie toczy się u wszystkich jak kiedyś, ktoś się rozstaje, ktoś nie, ktoś kocha i ktoś (już?) nie. Moje stało się trochę jak nowy kawałek Chylińskiej: jest zaskakujące, trochę badziewne, skierowaną w inną niż dotychczas stronę ale mimo wszystko mi się podoba.
Zadania na jesień: nie pozwolić wzbudzać wyrzutów sumienia i zapisać się z Id na basen.
10 Comments
a ja jakoś odnaleźć się do końca w blogach nie mogę… jakąś taką wyrwę mam emocjonalną chyba, jak w swoim pokoju u rodzicieli, niby znane, ale jakoś poprzestawiane wszystko. śmiesznie aklimatyzować się znanym miejscu :). O Chylińskiej trafione w sedno, zupełnie nie mój krąg estetyczny a tak cieszy (życie też). Pozdrawiam
i teraz zadam pewnie najgłupsze pytanie świata: skąd ja znam Twojego nicka? bo znam skądś lamassu, a wyszukiwarki milczą… hm?
a bo te wyszukiwarki jakieś dziwne są. I czemu od razu głupie? Normalne chyba
Nie wiem
ale myślę sobie, że może mignęło Ci gdzieś przy blogach, które obie czytamy: eM (jeszcze jako Seledynowa) albo Cat.project. Innego wytłumaczenia nie znam 
ja ostatnio trochę odgarniam kurz z mego bloga..i przeglądam blogi, które odwiedzałam..wiele z nich już nie istnieje..i mam jakiś taki sentyment…
ech, jak ja lubię raz na jakiś czas do Ciebie zaglądać. Zawsze coś nowego… Id już na basen się wybiera?Ech, chciałabym widzieć kostium na nią :)PozdrawiamTakaAnia
ona ma ten komfort że w samych rajtach śmiga, gorzej ze mną albowiem moje skąpe jaskraworóżowe bikini to chyba jeszcze nie baudzo…
taak, właśnie myślę, co też nowego u mojej starej koleżanki blondigirl.nostalgia, nostalgia. przynajmniej pochwaliłabyś się zdjęciami. id pokazała.
nie;
No właśnie… Mi się nic nie urodziło, a i tak wszystko się zmienia, i nawet pisanie gdzieś na końcu listy „to do” jest, a zresztą nawet nie wiem, czy mam jeszcze cokolwiek do powiedzenia… Zdziwniej i zdziwniej.
Za postanowienia trzymam kciuki…i kurczeee gratuluję i szczęścia całej trójce życzę…pozdrowionka