Ona i ja

Mail o snach z bezsenności, ciepłych kapciach, o czekaniu, miłości, wspomnieniach i tym, co nigdy w nas nie umiera.
O pewnym krzesełku w pewnym pokoju, na którym dwie młode kobiety rozpoczęły coś co się nigdy nie skończyło. Nawet jeśli każda z nich układa teraz dni inaczej, wracają ciągle na to jedno krzesełko na którym wszystko się rozpoczęło i wtedy piszą do siebie o tym co było i co jest, i zdarza się czasem. I chyba nikt poza nimi tego nie rozumie do końca, może nawet nie rozumieją one same ale wpisały to w siebie, w to jedno miejsce, w tą jedną szufladkę o której jedna z nich napisała że nie wypełni jej nic i nikt nigdy a druga odpowiedziała że tak. Że nikt. 
Bo nieprawdą jest że można zapełnić siebie do końca i nieprawdą jest, że z czasem wszystko się zapomina. 

Żeby nie oszaleć. Albo żeby _właśnie.
(Ola, 8 stycznia 2005, godz. 3:09)

One Comment

  • ~belumbowa
    Posted 18 stycznia 2008 at 16:13 | Permalink

    _nasza lista/_schyłek lata.kolejna jakaś moja dobra łza.i znowu Dziękuję zbyt banalne.:*

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


trzy + 1 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>