Rynek wtórny

Przez pół godziny szukam w Galaxy pralni chemicznej która okazuje się znajdować na wprost wejścia. Uznaję to za dobry omen, bo większość spraw do załatwienia okazywała się być pod samym nosem dopiero po bezowocnych poszukiwaniach po całym mieście. Spraw załatwionych pozytywnie.

Mam wrażenie że wszystko uda się lepiej niż obstawiamy w najgorszych scenariuszach ale chyba boję się mówić to głośno. Żeby nie zapeszyć. Albo jestem bardziej przesądna niż samej mi się wydaje albo cierpię na nerwicę natręctw. 
Tak właściwie czym różni się przesąd od natręctwa?

2 Comments

  • ~bianca
    Posted 3 listopada 2006 at 23:55 | Permalink

    przesądy są bardziej kolorowe :)

  • mloda
    Posted 4 listopada 2006 at 11:10 | Permalink

    no na pewno łatwiejsze do wytłumaczenia i uspokojenia samej siebie :) bo jakoś trudno mi pogodzić się z myślą, że schizuję :D

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


× dwa = 14

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>