Siedzę i wpatruję się w czysty biały ekran //blog.onet.pl/admin_pisz.html.
Halo halo, oto nadeszła wiekopomna chwila! Wreszcie jest! Otwierajcie szeroko oczy i umysły! Już teraz! Tak długo wyczekiwany przez wszystkich moment! Radosne brawa! Oto właśnie ona, Żona_niczyja nazwie wszystko po imieniu! Oto właśnie wypowie słowa ważne! Oto właśnie zawrze wszystko w jednym prostym zdaniu! Oto wszystko stanie się jasne i przejrzyste! Oto niedomówienia umrą śmiercią naturalną! Oto przeczytacie prawdę! Tylko tu i tylko teraz, tylko dla Was Drodzy Państwo! Sama prawda! Tylko prawda! Szczera prawda!
Siedzę i wpatruję się w czysty biały ekran…
52 Comments
..a prawda jest w nas…
Ten egzystencjalny problem dopadł połowę populacji……… Onetu…..Wrrrrrrr …..Z warczącym pozdrowieniem!
zastanawiam sie, co Cie dopadlo…wysysajace przygnebienie, czy mglista melancholoia? moze cos innego wyskoczylo zza rogu?
Siedzę i wpatruję się w czysty biały ekran …Siedzę i wpatruję się w gęsty zielony dywan …… trawa … trzmielina … ogródek …Dusza chłonie piękno, dusza nie oddaje piękna.Czysty biały ekran. Dlatego tak u mnie.Czysty biały ekran. Dlaczego tak u Ciebie ?
Boże… a ja poszłam na piwo… Bezcelowe ucieczki…
mocno powiedziane…
A ile wtedy myśli nienazwanych, a ile prawd tylko czemu tak ciężko to napisać.
Ani to, ani to. Na wysysające przygnębienie nie pozwalam sobie, po prostu. Melancholia nigdy u mnie mglista nie bywa. To po prostu… chęć wywalenia z siebie wszystkiego przy jednoczesnie włączonych na maksimum mocy hamulcach. To chęć powiedzienia wszystkiego i chęć milczenia. Chęć nazwania i chęć niedopowiedzenia. Nie wiem czy to zrozumiesz, niemniej tak właśnie to wygląda. Heh…
Celny strzał.
Mam Dom. Tylko czasem posiadanie Domu to jednak za mało. Myślę, że zrozumiesz.
I dobrze zrobiłaś. „Mysia dziura nie dla nas”, pamiętaj.
Bo tylko mocne słowa są coś warte. Tak myślę.
rozumiem.bardzo dobrze rozumiem. nawet teraz.
Właśnie. Nawet teraz…
tak, nawet teraz kiedy chcialbym krzyczec, ale nie moge i chcialbym biec ale nie umiem. po prostu, tak czasem jest. czekam kiedy minie niemoc.
Pozdrawiam ! Jest poczta
Każde przemyślane słowo jest coś warte.
To nie strzał.
No to poczekamy razem
Re poszło
Pozdrawiam również, jak najbardziej.
poczekamy. przed pustą skrzynką mailową, przed czystym monitorem, przed nienapisaną książką, przed telewizją bez kanałów, przed … przed nami samymi?
Jestem. Jakkolwiek to teraz brzmi.
brzmi bardzo bardzo dobrze.
…bo wszystko jest bardzo bardzo…
wniosek zostanie rozpatrzony w przeciagu 14 dni od datu złozenia. prosze uzbroic sie w cierpliwosc.
Kurde, zaczynasz niezłe tempo narzucać
Uśmiech z odsłoniętymi zębami do monitora chyba głupio wygląda, w połączeniu z piżamą i mokrymi włosami… a co mi tam, raz się żyje:)
na pewno lepiej niz usmiech do monitora z papierosem w gembie, rozczochranymi wlosami i podkrazonymi oczami, ale i tak sie usmiechne. czy swiat tego chce czy nie
No dobra, do kawy, piżamki i mokrych włosów dodaję jeszcze „Goldena żółtego dwudziestki”. Lepiej?:)
lepiej? poczekaj…mam jeszcze 2 jogurty, 2 ksiązki do opisania i otwarte okno.
Otwarte okno – też. Za nim gdzieś tam pociąg sobie jedzie, ktoś coś tam sobie po pijaku krzyczy, samochody jakieś gnają sobie gdzieś… a na Winampie „Biała armia”.
krzyki pijackie, owszem, posiadam za oknem. samochody tez…ale winamp nie. winamp to coldplay…dzis.
…choć i tak najgłośniejsze są jednak „klik klik” myszki, prawda?
wiesz, nie zwracam juz uwagi na te dzwieki. przyzwyczailem sie.wiatrak, klawisze, myszka, blachy, filtr…jest cisza, tylko znowy ktos krzyczy za oknem.
Rzuć w niego kamcorem:) A słuchaj tego czego chcesz i potrzebujesz. Zawsze. Tylko.
nie mam takowej broni na stanie
… chcialbym sobie czasem posluchac ciepła…
Ciepło masz w sobie. Ciepło dla Ciebie mam teraz ja. Słyszysz?
ciepło…drgajace powietrze, czerwony plomien ogniska, zar, skwierczenie. za duzo…spalilbym pol lasu. cieplo bije, udeza rytmem. cieplo jest przyjemnym dzwiekiem, ktory unosi sie nad polem o zachodzie. cieplo ma ksztalt dloni osoby, ktora podaje ci reke.
Ciepło to zaufanie. Ciepło to świadomość, że jest ktoś kto słucha i kto chce… Kto po prostu chce. To tak niewiele, prawda? Ciepło drży, masz rację.
tak niewiele, a tak duzo ciepla
jest ktos kto chce…
I jest ktoś, kto zaczyna tego w dziwny sposób potrzebować. I kto za to dziękuje. Komuś, kto chce…
No właśnie, to w drugim wątku było:) Ten uśmiech tylko:)
nic tym razem nie pomylilem, wszystko sie zgadza.
to co napisalas, spowodowalo ze sie usmiechnalem, zrobilo mi sie cieplej i milej. dziekuje. 
Cała przyjemność po mojej stronie. Też dużo czerpię z Ciebie teraz, to nie jest taki czysty altruizm
Dobrze, że jesteś. Tu i w ogóle. To nadal się nie zmienia. To ja dziękuję 
mozna to nazwac symbiozą
niestety jeden symbiot musi gasic swiatlo…
Słodkich snów Symbiocie :)Dziękuję