Taka jak mawia pewien Kolega „zajebista pustka”. Pustka myśli głębszych. Przyjemna nad wyraz.
Mam nieodparte wrażenie, że coś znowu się odwróciło. To nie moje życie kształtuje bloga, lecz blog zaczyna formować moje życie. Zabawne to wszystko. Leciutki beztroski uśmieszek. Odbieram maila. Czytam. To najpierw. Potem „Nadszedł komentarz na Twój post”, sztuk dwa. Jeden jest zawsze wiadomy i oczekiwany w najbardziej naturalny z naturalnych sposobów, inne czasem zaskakują, czasem przytłaczają, czasem śmieszą. Czytam, odpowiadam. Albo nie. Albo potem. Różnie to jest. Czyszczę historię i idę obierać ziemniaki.
Dziś jak najbardziej beztrosko. Chcę zmienić swoje gwiazdy.
19 Comments
A udało Ci sie nie myśleć o niczym. Mieć zupełną pustke. Nie myśleć nawet o tym że ma sie nie myśleć. Biała plama. Jak Ci sie uda daj znać
A wiesz, że tak? Tylko że wtedy plama była czarna. Pozdrawiam.
I to gryzące wrażenie, że blog formuje życie… Przynajmniej zaczyna… bardzo tego chce… a ja się gubię momentami i już nie wiem, co bardziej prawdziwe, co bardzie właściwe, co moje, a co nie… Nie mogę. Normalnie nie mogę. Przytulam więc tylko. Mocno.
Słodkich snów Kochana.
No i wreszcie zaczęły się truskawki . I już nie ma po co myśleć :)))
Jestes na drodze do swojej prywatnej nirvany
Jak to nie ma po co? A skąd o 11 w nocy wziąć do nich śmietankę?
Truskawki… mam na nie ochotę 
Wiesz, to chyba nie jest moim celem. Stety.
czasem tak. czasem smiesza i przytlaczaja, jednak czasem sa te, na ktore czekalas. nawe nie wiedzac. to nie blog ksztaltuje Twoje zycie, chyba raczej osoby ktore pisza do ciebie i to co potem myslisz o tym co napisaly. dzis napisze, ze „przytłacza mnie pustka” i ze „jak barrdzo wydawaloby sie ze pustka jest pusta, troche wazy.”
A ile waży tęsknota? Szaleństwo? Ile waży pragnienie? Strach?
nie wiem. czuje ze pustka wazy o wiele za duzo.
Wiem…
wypelniam sobie czas czyms, czym nigdy bym go nie wypelnil, gdyby nnie bylo pusto. troche mi szkoda, ale co poradzic?
Czerpać z tego co jest cokolwiek… to jedyne wyjście. Jakiekolwiek.
nie wiem, czerpac z czegokolwiek cokolwiek…
A jednak czerpiesz.
czerpie cos duzego z naszej rozmowy. ale to nie zalicza sie do „czegookolwiek”
Wiem. Wiem. Ja też czerpię, wiesz? I nie jest to „cokolwiek”.
Coś w tym jest, że blog kształtuje życie. Fajnie jest stwierdzić, że ktoś czyta nasze myśli i słowa… Pozdrawiam Cię gorąco.