Drżenie. Naprawdę urodziłam …

Drżenie. Naprawdę urodziłam się ładnych kilka lat za późno.

66 Comments

  • ~(Ten) MRUFKA
    Posted 3 maja 2004 at 14:35 | Permalink

    Hmm… moda i muzyka lat 60-tych. A te samochody!!!

  • Nobody`s wife
    Posted 3 maja 2004 at 14:37 | Permalink

    :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 3 maja 2004 at 23:04 | Permalink

    :) :) :)

  • ~Nobody`s wife
    Posted 4 maja 2004 at 17:30 | Permalink

    Gdybym chciała oddać wyraz mojej twarzy po Twoim powyższym komentarzu musiałabym tych buziek wstawić kilka więcej niż Ty. Zarzucają mi tu jednak że zawsze lubię mieć ostatnie słowo, więc… powstrzymam się tym razem ;)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 4 maja 2004 at 21:59 | Permalink

    A można tak 100x :)

  • Nobody`s wife
    Posted 5 maja 2004 at 16:47 | Permalink

    Ha ha ha, ciekawe przy którym by się znudziło :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 5 maja 2004 at 22:01 | Permalink

    Jeszcze nigdy nie udało mi się tym znudzić. :)

  • ~Nobody`s wife
    Posted 6 maja 2004 at 16:36 | Permalink

    Serio? :D Zawody? :)

  • ~(Ten) MRUFKA
    Posted 6 maja 2004 at 21:50 | Permalink

    Serio serio. :D Jestem gotów.:D

  • ~Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 16:35 | Permalink

    3 2 1 0… start! :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 7 maja 2004 at 22:51 | Permalink

    32x10x :). A nagroda ?????

  • Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 22:56 | Permalink

    Kurde, chyba mnie masz :) Ale zaraz, zaraz… ha, a obiektywny sędzia? :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 7 maja 2004 at 23:28 | Permalink

    Masz mocliwoś ć wyboru sędziego. Musiałem przenieść się wyżej , bo się ramka z prawej skończyła :DDD. Co z nagrodą !!!

  • Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 23:33 | Permalink

    Rany, jaki uparty Pan! :DCo z nagrodą pytasz? Hm… „Opowieść”? Sto procent szczerości. Ty mnie, albo ja Tobie. Pasuje?A sędzia… czy Czas jest obiektywny? :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 7 maja 2004 at 23:39 | Permalink

    To mnie urządziłaś. Ale niech tam. Pasuje :D. „Widzisz – gringo- wy macie zegarki, a my mamy czas…” Ponieważ nie mamy pod ręką starego Indianina – niech czas będzie z nami.:)))

  • ~Nobody`s wife
    Posted 7 maja 2004 at 23:45 | Permalink

    Heh… :)))A wiesz, słucham sobie Geppert. Rózy i Ciernia. Kojarzysz? Po kilku pierwszych wersach fortepian się wycisza, by za chwilę wpaść w główny motyw piosenki. Smutnej. „Jaki ranek taki dzień, nie dziwi nic..”. Smutne. Ostatnio kiedy jej słuchałam z przyjacielem, w zadumie, w ciszy, przed „motywem” przyjaciel powiedział coś zabawnego i smutnego zarazem. Powiedział „jazda…” Więc… jazda…

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 8 maja 2004 at 22:36 | Permalink

    Jasne, że kojarzę. Każdy kiedyś słyszał. Ale dziś nie będzie Geppert. Może będzie jazda.:) Mimo wszystko.

  • Nobody`s wife
    Posted 9 maja 2004 at 12:18 | Permalink

    Mimo wszystko. Właśnie. Zaczyna mi się to zdanko – nie-zdanko podobać. Mimo wszystko. :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 9 maja 2004 at 12:47 | Permalink

    To świetnie. Taki początek algorytmu :)

  • Nobody`s wife
    Posted 9 maja 2004 at 12:54 | Permalink

    Dzisiaj zgodzę się na wszystko, taki dzień. Więc zgadzam się, świetnie :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 9 maja 2004 at 22:01 | Permalink

    Piękny dzień. A nagroda czeka. Tak czy owak. :)

  • Nobody`s wife
    Posted 10 maja 2004 at 20:18 | Permalink

    Hm, a jakby tak… nagroda na „trzy-cztery”? :) Bo coś zaczynam z lekka wątpić w rozstrzygnięcie pojedynku ;)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 10 maja 2004 at 22:01 | Permalink

    Przecież jeszcze na dobre nie zaczęliśmy gry! Przełamanie pierwszego zniechęcenia jest najważniejsze. Nawet w odchudzaniu :) . Wytrwałości życzę i pozdrawiam.

  • Nobody`s wife
    Posted 11 maja 2004 at 17:25 | Permalink

    Popełniłeś najgorszą ze złych rzeczy jakie można wobec mnie popełnić. Wlazłeś mi na ambicję :) Zniechęcenie? Jakie zniechęcenie? Myślałam, że raczej Ciebie to nudzi… Heh. Teraz będzie ciężej bo naprawdę się zaparłam. Więc… wytrwałości i powodzenia życzę :DPS. Nigdy się nie odchudzałam. Mam to szczęście :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 11 maja 2004 at 21:50 | Permalink

    Szepnę tylko cichutko. Ludzieeeeeeeeeeeeee, to działaaaaaaaaaaa!!!!I już się usuwam, iżby ambicji niechcący nie przyplisować :))). Nie jestem aż tak perfidny – może odrobinę, ale nie aż tak. Ale rozjuszona to pochłaniasz troszkę więcej słodyczy, czyż nie ?OK, przestaję. Na dziś :)))

  • ~Nobody`s wife
    Posted 12 maja 2004 at 17:45 | Permalink

    Tylko uśmiech mi do glowy przychodzi :)Ponad czterysta pięćdziesiąt razy :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 12 maja 2004 at 21:33 | Permalink

    No popatrz, a mnie o tej porze dogania apetyt. Więc uśmiecham się teraz :D x trochę więcj niż Ty. Bo potem nie mógłbym – gdyż wówczas okruchy leciałyby na klawiaturę.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 18 maja 2004 at 20:46 | Permalink

    W polemice zapodam coś „z życia wzięte”. Będzie mocno, lepiej usiądź :) Siedzisz? Nie plumkasz w klawiaturkę na stojąco więc pewnie tak :) A zatem…Pewna blondynka zajadała sobie pewnej nocy bułeczkę z dżemikiem. Blondynka uwielbia nocne siedzenie na necie, bułeczkę zajadała zatem nad klawiaturką. A że łapki blondynki dość drobniutkie, a bułeczka jeszcze prawie cała i dżemikiem ociekająca, stało się zatem tak, że dżemik ów spłynął poetycko między klawisze klawiaturki. Gdzieś w sam środeczek, w okolice „g”. Chwila przerażenia w oczach, chwila głębokiej zadumy i jest! Brawo dla blondynki! Blondynka znalazła sposób na dżemik w klawiaturce! Bułeczka w ząbki, komputerek zgrabnie z kąta między biureczkiem a ścianą wysunięty, wtyczka klawiaturki myk z komputerka wyciągnięta, kabelek zarzucony romantycznie na ramię a blondynka z klawiaturką pod paszką tup tup do łazienki, i siup klawiaturkę do wanny, i ciur ciur woda z prysznica, i szu szu suszareczka potem…Ekhem, tylko enter potem nie działał :D A morał? A jest i morał, a jakże! I nie żadne tam „drogie dzieci, nie zajadajcie bułeczek z dżemikiem nad klawiaturką”, o nie! Morał – zawsze pozostaje jeszcze enter z numerycznej :D :D :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 19 maja 2004 at 07:34 | Permalink

    Z życia jak najbardziej :D. Ja cały czas walczę na przykład z chipsami. Mniam.Ale to była z pewnością przedstawicielka tych mądrzejszych blondynek. Mogła w końcu usiłowac wpisać ENTER. Słownie . :DDD

  • Nobody`s wife
    Posted 19 maja 2004 at 16:47 | Permalink

    „Przedstawicielka tych mądrzejszych blondynek” (hihi) też lubi chipsy :D One przynajmniej są suche, wystarczy odwrócić klawiaturkę i wytrzepać okruszki, nie trzeba jej „tonkać” (jak mówi kolega mądrzejszej blondynki) w wodzie :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 20 maja 2004 at 22:23 | Permalink

    A może się uda? Wiesz generalnie to ja lubię dzieci. Przecież mam własne :))) A co do córeczek w liczbie trzech, to ten kumpel, co wiesz , to na pytanie – „jak Ci leci teraz” odpowiada – „Cały czas mam w chacie PMS ” :DDD

  • Nobody`s wife
    Posted 21 maja 2004 at 17:21 | Permalink

    Wiesz, generalnie to ja wiem, że lubisz dzieci i że masz własne :) Dwóch synów o ile dobrze wnioskuję? No to teraz pomyśl o ich biednej mamie :)

  • ~(Ten)MMRUFKA
    Posted 21 maja 2004 at 21:50 | Permalink

    Dlaczego o biednej? W końcu ma w domu trzech facetów do roboty :) A myśleć … jak najbardziej:) Zawsze.

  • Nobody`s wife
    Posted 21 maja 2004 at 23:02 | Permalink

    Ciągnąc dalej temat tych naszych malutkich złośliwości (to PMS :) ) odpowiem przewrotnie – tak, ma trzech facetów do roboty, ma trzy głosy „za” mecz przeciw jednemu „za” M jak miłość itede :DA poważnie? Tworzycie fajną rodzinkę. Pozazdrościć, wyrazy uznania, pozdrowienia :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 22 maja 2004 at 19:00 | Permalink

    Po pierwsze – PMS był cytatem z kolesia. Po drugie – Z M jak cos tam nie trafiłaś, Ona wogóle nie jest „telewizyjna”., po trzecie – dlaczego od razu złośliowsci, nie miałem takiego zamiaru. Po czwarte – wielki piatkowo -zawodowe gratulacje + :DDD

  • Nobody`s wife
    Posted 22 maja 2004 at 19:50 | Permalink

    A jednak wylazła ze mnie Damska Bojowa Feministka. Podobno w każdej Pani tkwi jej odrobinka. To chyba prawda. Wybacz :) Ja też „telewizyjna” nie jestem, to jedno jednak oglądam. Ot, taka kobieca słabość ;)Pozdrawiam ciepluteńko całą Waszą Czwóreczkę:)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 22 maja 2004 at 23:11 | Permalink

    > A jednak wylazła ze mnie Damska Bojowa Feministka. Podobno> w każdej Pani tkwi jej odrobinka. To chyba prawda. Wybacz> :) Ja też „telewizyjna” nie jestem, to jedno jednak> oglądam. Ot, taka kobieca słabość ;)> Pozdrawiam ciepluteńko całą Waszą Czwóreczkę:)> I za to właśnie Was kochamy . Za tę odrobinkę. Inności. Niekoniecznie bojowej. Tak przynajmniej ja uważam :) A że czasem rodzi to mniej lub bardziej sympatyczne sytuacje…. Ważne, że są. :DDD

  • Nobody`s wife
    Posted 22 maja 2004 at 23:22 | Permalink

    Pewnie, każda akcja lepsza jest od braku akcji. To już ustaliłam :) I przepraszam za „pazurki” jeszcze raz, hm, powiem tylko, że miałam „P”owód. „M”ęczący. „S”trasznie. Cóż, być kobietą, być kobietą… la la la :DDD

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 23 maja 2004 at 21:08 | Permalink

    Pazurki krzywdy nie zrobiły. Mi :))) A uśmiechy mogę rzucać dalej. Ci :DDD

  • Nobody`s wife
    Posted 24 maja 2004 at 21:40 | Permalink

    Jakoś tak mi potrzebne te uśmiechy teraz. Heh, nie przestawaj :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 24 maja 2004 at 22:46 | Permalink

    No cos widzę właśnie. I wcale mi się to nie podoba. Nie przestanę.Bądź pewna :)

  • Nobody`s wife
    Posted 25 maja 2004 at 18:25 | Permalink

    Mnie też się to nie podoba. Heh… Nie dam. Nie dam się, albo nie dam rady. Czas pokaże. Ale uśmiech ratuje. Dziękuję. :)

  • ~(Ten)MMRUFKA
    Posted 26 maja 2004 at 22:34 | Permalink

    Dobrze jest mieć jakąś „kapsułę ratunkową”. Stałą. Niezmienną. Bezpieczną. No i uśmiech :).Niekoniecznie TEN. Jakiś. Czyjś. Zawsze. :)

  • Nobody`s wife
    Posted 27 maja 2004 at 17:17 | Permalink

    „TEN” stanowi pewną część tej „kapsuły” :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 28 maja 2004 at 07:08 | Permalink

    Zapewne Temu miło jest slyszeć takie słowa :) Bardzo :)))

  • Nobody`s wife
    Posted 28 maja 2004 at 22:32 | Permalink

    Czyli jest miło i Temu i tej. Tej z małej, oczywiście :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 29 maja 2004 at 22:54 | Permalink

    Wcale nie z małej. Z dużej. Bardzo :)))))

  • ~Nobody`s wife
    Posted 29 maja 2004 at 23:32 | Permalink

    Uh, jak opisać wstydliwy rumieniec? Chyba tylko… :))) Bardzo bardzo :)

  • ~(TenMRUFKA
    Posted 31 maja 2004 at 07:13 | Permalink

    Hihihi… rumieniec może być tylko oznaką zdrowia :))) ale dlaczego wstydliwy, co ? :))))

  • Nobody`s wife
    Posted 31 maja 2004 at 14:38 | Permalink

    No jak to? To nie widać, że ja taka wstydliwa, spokojna, rumieniąca się panieneczka jestem? Uh, a tak się staram… :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 1 czerwca 2004 at 09:56 | Permalink

    No :) I w dodatku bez makijażu :)))) Nie zmieniaj się .

  • Nobody`s wife
    Posted 1 czerwca 2004 at 10:07 | Permalink

    Powiem Ci szczerze, z ręką na sercu. Lubię siebie. Bardzo. Jakiś rok temu zniknęły ostatnie kompleksy. Wyglądam na 18 lat? Ok. Jestem blondynką? Ok. Zakładam okularki do komputera ale i często na ulicy też? Ok. Z makijażu tylko tusz do rzęs. Farby do włosów nie użyłam jeszcze nigdy w życiu. Szkieł kontaktowych nie planuję. Bo i po co? Jestem „nienowoczesna”? Kit w oko tym, którzy tak myślą. Ich problem, nie? :)Nie zmienię się. Nie chce się zmieniać czegoś, co się polubiło. A ostatnio jest TEGO dużo ;)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 1 czerwca 2004 at 23:06 | Permalink

    O i to jest właściwe podejście :))) i powinnaś jeszcze często mówić , patrząc w lustro : Jesteś fajna laska :))) Naprawdę :)))

  • Nobody`s wife
    Posted 2 czerwca 2004 at 16:40 | Permalink

    Oj, to już mi na narcyzm lekko zakrawa :) Jestem jaka jestem, ot tak. A słowa „laska” nie lubię. Heh…

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 2 czerwca 2004 at 23:37 | Permalink

    Zawsze to możesz przetłumaczyć sobie na czeski :))) holko :)))

  • Nobody`s wife
    Posted 3 czerwca 2004 at 16:27 | Permalink

    Jak w tej reklamie? „Oooo, jaka holka!” :D Tylko wiesz co? Ja tak fajnie mruczeć na siebie jak ten Pan w reklamie nie umiem :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 3 czerwca 2004 at 23:07 | Permalink

    Uprzejmie Cię informuję, że do reklam mam stosunek. Ambiwalentny :))) . Ale polecam Ci te truskawki :D Może u Ciebie są chociaż troszkę tańsze – to mi opowiesz jak smakują :))))

  • Nobody`s wife
    Posted 4 czerwca 2004 at 18:00 | Permalink

    Najlepiej smakują po północy. Bez śmietanki, same, nieskalane. Słodkie a równocześnie lekko szczypiące w podniebienie, lekko zgrzytające maleńkimi ziarenkami… Hm, z czym kojarzą Ci się truskawki? :D

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 6 czerwca 2004 at 22:51 | Permalink

    Zawsze lepiej smakują bez śmietanki. :))) A kojarzą się …. oczywiście :D. przejrzyście:D .hmmm……… tylko z kim?

  • Nobody`s wife
    Posted 7 czerwca 2004 at 17:00 | Permalink

    Pozostawiam to tym kropeczkom, dobrze? A zatem… Truskawki kojarzą się z ……………….. :)

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 8 czerwca 2004 at 09:21 | Permalink

    Wiesz, to wogóle jest taka pora … skojarzeń. :) Mnogość bodźców jest zadziwiająca. I ten zapach powietrza nocą :))) Niepowtarzalny prawda ?

  • ~Nobody`s wife
    Posted 10 czerwca 2004 at 01:06 | Permalink

    Znowu posądzam o wróżbiarstwo. Albo doskonałą intuicję. Albo „czucie” podobnie jak ja po prostu. Nie wiem co to. Wiem że trafiłeś z dziesiątkę. Niepowtarzalne.

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 10 czerwca 2004 at 22:36 | Permalink

    Chcę być próżny i odpowiem, że najbardziej mi odpowiada to ostatnie – „czucie podobnie jak Ty „. :) Tak… to jest najbardziej odpowiednie stwierdzenie. Na taką właśnie porę. Dłuuugie dni, krótkie noce. Byłaś kiedyś w noc świętojańską nad morzem, na plaży…. ?

  • Nobody`s wife
    Posted 11 czerwca 2004 at 16:31 | Permalink

    Nigdy. To okolice moich urodzin, najczęściej „ekipa” robi mi wtedy „niepowtarzalnie długą noc”. Cóż, już żałuję. Dodaję do listy marzeń. Całuję.

  • ~(Ten)MRUFKA
    Posted 11 czerwca 2004 at 23:10 | Permalink

    Taaak lista marzeń robi się coraz dłuższa. Noooo … to muszę pomyśleć … w najbliższym czasie :))) Całuski nocne jak najbardziej. :)

  • Nobody`s wife
    Posted 12 czerwca 2004 at 00:08 | Permalink

    O marzeniach nie powinno się myśleć. Marzenia powinno się spełniać. Nieprawda?

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


dziewięć + 2 =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>