Z bazki – ciemnotki zasłyszane

Ranek. Robimy z dziećmi ćwiczenia logopedyczne, przygotowujące „aparat mowy” (fantazyjna nazwa) do doskonalenia umiejętności oratorskich. Odbywa się to na zasadzie zabawy jak na wiek podopiecznych przystało, zatem usta są „domem” który „sprzątamy” z racji wiosennych porządków. „Sprzątamy” językiem. „Myjemy” „ściany” (policzki) i „sufit” (podniebienie). „Czyścimy” wszystkie „szafki” czyli zęby po kolei. Mała Julcia, 3 latka, duża szpara między przednimi ząbkami. Czyści „szafki” w dużym skupieniu po czym stwierdza zadowolona: „WYLIZAŁAM SOBIE SZPARKĘ”.

A Kogutek Bałamutek jak nieżywy, wpadł w pokrzywy, ani tchnie…

2 Comments

  • ~nieboska.blog.onet.pl
    Posted 31 marca 2004 at 16:59 | Permalink

    rzeko, rzeko daj wody, komu wody kogucikowi wody.. ;) Genialne… muszę tu częsciej wpadać. Pozdrawiam cieplutko.

  • ~Nobody`s wife
    Posted 31 marca 2004 at 17:21 | Permalink

    Sama więc widzisz, jak tu z uśmiechem nie „pokonywać” kolejnego dnia?:)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


cztery × = 36

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>