Zagadka swetra została (nie)wyjaśniona do końca. Na „żywym” słońcu jest groszkowy, w mieszkaniu beżowy. Amen.
Porządki od samego rana, wyciszona do granic przyzwoitości przy maksymalnie głośnej muzyce. Sąsiedzi mnie eksmitują. Eksmitowaliby, gdybym miała tu zameldowanie. Jak w „Alternatywach 4″, „ja się tylko chciałem tu wykomponować… wiesz…woda”.
No i uśmiech od samego początku, powrócił Edi! Heh, to pewnie prawnuk czy daleki kuzyn Ediego, bo podobny jak dwie krople wody, taki rodzinny „come back”, ale imię pozostanie bez zmian. Kto to Edi? To robak po prostu. Pająk ściślej mówiąc. Z gatunku tych „łazienkowych”, wiecie, cienkie nóżki, maleńki brzuszek, niby malutki. Ale wielki. I okropny, boję się pająków. Mieszkał za wanną i czasem wyłaził pod umywalkę, cholera wie po co. Siedział tam i marudził. A Chop też marudzi czasem, więc się dogadali. Wiecie, na początku miałam dziwne skojarzenia kiedy Chop wchodził do łazienki, zamykał drzwi i słyszałam jego „witaj Edi”.
Cóż, egzystencja Ediego zakończyła się w odkurzaczu. Niechcący, wierzcie czy nie. Nawet kawałek wyrzutów sumienia miałam, szybko jednak minęły. Bo pająków się boję.
Trudno, witaj Edi ponownie.
3 Comments
Oj,trzeba chyba zadzwonic do Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami!
Ja bardzo lubie pająki ale tylko ten typ opisawany przez Ciebie, innych się boje zwłaszcza tych wielkich owlosionych które wybiegają niczym diabeł z biekieł wtedy kiedy najmniej sie tego spodziewasz! Widze również że w końcu sweeterek zmieniający oblicza ujawnij swojąprawdziwą naturę;) Tak to bywa, ubrania też mają swoje życie i bywają nieobliczalnie złośliwe. Z uszanowaniem Tanaka, Sajonara…;)
moje długonogie pajączki-pajęczaki noszą imię „Maciuś”i podobnie jak Tanaka-San lubię je (czasami), a walczę z brązowymi kosmatkamimiejsce dobre na uśmiech
jak prawie każde innewięcdobrych świąt Tobie
Dzięki Wędrowcze. Pozdrów Maciusie;)