I can change the world with my own two hands…

Też nie wiem jak znaleźć złoty środek. Też tego nie wiem. Nie wiem jak poukładać puzzle świata tak, by ramka była ramką a środek środkiem. Porozsypywały mi się troszeczkę… Całkiem możliwe, że wystarczy unieść lekko zgiętą w kolanie nogę, usiąść inaczej niż po turecku i zgubione kawałki same się odnajdą. Możliwe tak samo jak to, że jakimś cudem wpadły pod dywan na którym siedzę. Wtedy musiałabym wstać, unieść wszystkie jego ciężkie rogi i sprawdzić czy tam się schowały. Też możliwe. A może wiatr który powiał był tak silny, że wywiał je przez okno? Sfrunęły z wysoka, poniósł je cichy podmuch i nigdy ich nie odnajdę? Też możliwe.

_Ktoś powiedział mi niedawno, że przeżyłam mniej ostrą część dwudziestoletności. Zgadzam się. Ogłaszam zatem wszem i wobec. Stoję na rozstaju dróg.

14 Comments

  • ~Janusz
    Posted 25 lipca 2004 at 00:45 | Permalink

    Puzzle się układają,a Ty chcesz robić szpagat ?

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 00:58 | Permalink

    Oj tam… zaraz takie… wielkie… ‚słowa’… ;-)

  • ~Janusz
    Posted 25 lipca 2004 at 11:36 | Permalink

    Kobiety są ……..ehh Poprawiłem literówkę ,skróciłem szerokość,i jeszcze zrobiłem trochę kosmetyki……tak jak sobie życzyłaś…….To dlaczego do CHOLERY teraz mnie nie odwiedzasz ?? …ehh

  • ~Seledynowa
    Posted 25 lipca 2004 at 12:12 | Permalink

    A kiedys, w końcu wszystkie kawałeczki wskoczą na swoje miejsca, ułożą się, być może nie całkiem samoistnie ale z czasem, kto wie. Na rozstaju dróg…hmm, skąd ja to znam :)

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 16:31 | Permalink

    … gorące? :D

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 16:48 | Permalink

    Same nie wskoczą Kochana. Już sama nie wiem czy to jest najlepsza czy najgorsza część tej zabawy. Heh. Tak sądziłam że Ty wiesz o czym mówię :)

  • ~berti@op.pl
    Posted 25 lipca 2004 at 17:55 | Permalink

    Nobody’s skoro na rozstaju to przemyśl najpierw gdzie się skierować hi a potem żuć monetą. A puzzle, wiesz one mają to do siebie że nie widać układania one nagle okazują się już ułożone…

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 18:11 | Permalink

    Gorzej jeśli zechcę w lewo a moneta pokaże reszkę. Albo na odwrót :-) Wiesz, tak sobie właśnie siedzę i się zastanawiam. To właśnie robię. Karteczka z plusami i minusami? Nije… Nie jestem mimo wszystko umysł ścisły ;-) Jakoś to będzie, tak czy tak. Swoją drogą, wiesz, już nie mogę się doczekać co te puzzle mi pokażą :-)

  • ~Janusz
    Posted 25 lipca 2004 at 19:48 | Permalink

    Nie pasują kropki

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 19:51 | Permalink

    No faktycznie. Kurde, mówiłam że nie jestem umysłem ścisłym ;-)

  • ~Smith
    Posted 25 lipca 2004 at 23:31 | Permalink

    nie wiem co pisac, mam taki balagan w glowie ze przydaloby sie zajac wlasnymi sprawami. tez mi sie wszystko porozspywalo, farba pozlazila ze sacian, wytrarla sie na poreczach i przebarwila sie od kleju. nie chce mi sie przemalowac bo trzeba poukladac, a ja nie wiem czy chce miec poukladane

  • Nobody`s wife
    Posted 25 lipca 2004 at 23:37 | Permalink

    Jak nie wiesz to poczekaj. To _podobno najlepsze wyjście. Nie pytaj mnie czy rzeczywiście tak jest. W każdym razie ja tak właśnie robię.

  • ~Seledynowa
    Posted 26 lipca 2004 at 15:47 | Permalink

    Otóż to, w tej zabawie nic nie dzieje się samoistnie. Należałoby jakoś dopomóc, ech, tylko jak?

  • ~Nobody`s wife
    Posted 26 lipca 2004 at 21:33 | Permalink

    Ech…

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


− siedem = 1

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>