Też nie wiem jak znaleźć złoty środek. Też tego nie wiem. Nie wiem jak poukładać puzzle świata tak, by ramka była ramką a środek środkiem. Porozsypywały mi się troszeczkę… Całkiem możliwe, że wystarczy unieść lekko zgiętą w kolanie nogę, usiąść inaczej niż po turecku i zgubione kawałki same się odnajdą. Możliwe tak samo jak to, że jakimś cudem wpadły pod dywan na którym siedzę. Wtedy musiałabym wstać, unieść wszystkie jego ciężkie rogi i sprawdzić czy tam się schowały. Też możliwe. A może wiatr który powiał był tak silny, że wywiał je przez okno? Sfrunęły z wysoka, poniósł je cichy podmuch i nigdy ich nie odnajdę? Też możliwe.
_Ktoś powiedział mi niedawno, że przeżyłam mniej ostrą część dwudziestoletności. Zgadzam się. Ogłaszam zatem wszem i wobec. Stoję na rozstaju dróg.
14 Comments
Puzzle się układają,a Ty chcesz robić szpagat ?
Oj tam… zaraz takie… wielkie… ‚słowa’…
Kobiety są ……..ehh Poprawiłem literówkę ,skróciłem szerokość,i jeszcze zrobiłem trochę kosmetyki……tak jak sobie życzyłaś…….To dlaczego do CHOLERY teraz mnie nie odwiedzasz ?? …ehh
A kiedys, w końcu wszystkie kawałeczki wskoczą na swoje miejsca, ułożą się, być może nie całkiem samoistnie ale z czasem, kto wie. Na rozstaju dróg…hmm, skąd ja to znam
… gorące?
Same nie wskoczą Kochana. Już sama nie wiem czy to jest najlepsza czy najgorsza część tej zabawy. Heh. Tak sądziłam że Ty wiesz o czym mówię
Nobody’s skoro na rozstaju to przemyśl najpierw gdzie się skierować hi a potem żuć monetą. A puzzle, wiesz one mają to do siebie że nie widać układania one nagle okazują się już ułożone…
Gorzej jeśli zechcę w lewo a moneta pokaże reszkę. Albo na odwrót
Wiesz, tak sobie właśnie siedzę i się zastanawiam. To właśnie robię. Karteczka z plusami i minusami? Nije… Nie jestem mimo wszystko umysł ścisły
Jakoś to będzie, tak czy tak. Swoją drogą, wiesz, już nie mogę się doczekać co te puzzle mi pokażą 
Nie pasują kropki
No faktycznie. Kurde, mówiłam że nie jestem umysłem ścisłym
nie wiem co pisac, mam taki balagan w glowie ze przydaloby sie zajac wlasnymi sprawami. tez mi sie wszystko porozspywalo, farba pozlazila ze sacian, wytrarla sie na poreczach i przebarwila sie od kleju. nie chce mi sie przemalowac bo trzeba poukladac, a ja nie wiem czy chce miec poukladane
Jak nie wiesz to poczekaj. To _podobno najlepsze wyjście. Nie pytaj mnie czy rzeczywiście tak jest. W każdym razie ja tak właśnie robię.
Otóż to, w tej zabawie nic nie dzieje się samoistnie. Należałoby jakoś dopomóc, ech, tylko jak?
Ech…