Herbata stygnie zapada zmrok …

Koniec czegoś zaczyna coś nowego, tak było, jest i będzie. Poukładać wszystko najlepiej jak potrafię, pozałatwiać wszystkie sprawy, te dobre i te złe. Jeszcze oswoić strach przed pożegnaniem z waldorfskim, jeszcze nacieszyć się troszkę tym szarawym niebem.

W expresie do Katowic układam w szufladkach zapachy, obrazy i dźwięki minionych trzech dni. Splatam warkoczyk smuteczku i radości, oczekiwania i tęsknoty.

Powietrze wokół mnie gęste od przenikających się melodii. Rysa na szkle odfrunęła z latawcami i wiatrem.

Jack głaszcze mnie po włosach. Niosąc ze sobą szelest pięciu kart powraca saksofon… jadę L train.

Na papierze archiwum niemożliwego. Pod lewym obojczykiem maleńka pustka po kawałku serca który został w Szczecinie. W głowie racjonalny plan.

Bierioz, jeszcze nalejesz mi Bosmana.

13 Comments

  • ~wędrowiec
    Posted 7 stycznia 2005 at 23:08 | Permalink

    przytulam mocno .. zasłuchuję się w Ciebie … zamykam oczy … śpię …… dobrze, że jesteś.

  • ~Seledynowa
    Posted 8 stycznia 2005 at 14:56 | Permalink

    dla mnie tez koniec czegos i początek następnego…mocny uścisk dla Ciebie.

  • ~jacca
    Posted 8 stycznia 2005 at 16:19 | Permalink

    gapię się w tytuł tej notki i cały czas słyszę jak od baru dobiega schrypnięty, bardzo leniwie, zmęczony wieczorem głos :)

  • ~derma
    Posted 10 stycznia 2005 at 17:12 | Permalink

    bedziemy bliżej, ha! :))

  • ~Bierioz
    Posted 11 stycznia 2005 at 11:24 | Permalink

    Zawsze do uslug Milej Pani ;)

  • ~mloda
    Posted 16 stycznia 2005 at 21:57 | Permalink

    No Panie Kolego Szanowny, bo się przyzwyczaję ;)Buziak ze Śląska :* :)

  • ~mloda
    Posted 16 stycznia 2005 at 21:58 | Permalink

    … i może w końcu się spotkamy, co? :)

  • ~mloda
    Posted 16 stycznia 2005 at 22:01 | Permalink

    …muzyka nagle przycicha prawie do zera, pegieerowska dojarka krów podnosi za barem palec w geście przykazującym skupienie, nabiera tchu w, hm, biust ( :D ) i… :)Heh… :*

  • ~mloda
    Posted 16 stycznia 2005 at 22:02 | Permalink

    Mocny uścisk na mocny _Początek. Wszystko jest bardzo bardzo :*

  • ~mloda
    Posted 16 stycznia 2005 at 22:03 | Permalink

    … nawet realnie, całkiem całkiem niedawno ;)

  • ~mitek
    Posted 30 stycznia 2005 at 12:32 | Permalink

    … a pod piórem ciagle nic; obowiazek obowiazkiem jest… Na wczorajszej imprezie królowały pieski male dwa. Lubię se kurna pośpiewać na lekkim rauszu – zresztą nie tylko ja! Młoda przyjeżdzaj i… bawmy się!!!

  • ~mitek
    Posted 30 stycznia 2005 at 12:34 | Permalink

    Bierioz, rozumie się, tez śpiewał… Ma chłopak glos i… ruchy… my god! jak on ładnie tańczy, przykumaj te kocie ruchy

  • mloda
    Posted 13 lutego 2005 at 13:09 | Permalink

    … chciały przejść przez rzeczkę… :DSzykuj strunki na Wielkanoc ;)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


7 − sześć =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>