Hormon …

Zupełnie dziwnie i anormalnie dla mnie nie mam ochoty napisać o tym _najważniejszym ostatnio. I to nie tylko tutaj nie mam ochoty. Dziwne dziwne… ale fajne.

Wczorajszy piątek, zaczęty może nieco późno (no spaliśmy do 23, no co…) zakończył się (wbrew początkowym oczekiwaniom) całkiem fajnie fajnie.

Przystojni barmani, różowe futerka, alternatywa w mieście (alternatywa jak najbardziej wygrała).

Robiliśmy punktację odwiedzonych, pozastanawialiśmy się po czwartej czy by nie zjeść jednak tureckiego jedzonka (mamy pod blokiem haha), kupiliśmy dwie puszeczki Tyskiego (bo Tatra wyszła), dotarło do nas z lekkim zmierzlonkiem że jasno już o 5 jest i spać poszliśmy.

 

Wyszliśmy przyszliśmy.

 

(złośliwie włącza mi się teraz w głowie napis: z dedykacją dla Janusza).

4 Comments

  • ~Sel
    Posted 24 lipca 2005 at 11:53 | Permalink

    :))) Starry night…tak, jasno robi sie gdzies o 5 nad ranem, co dzis dostrzegłam :)

  • ~relieve
    Posted 24 lipca 2005 at 19:53 | Permalink

    Wyobraź sobie, że byłem w piątek w Twoich rodzinnych Katowicach…i tak mi się miło pomyślało. Pozdrawiam.

  • ~kaffela
    Posted 25 lipca 2005 at 08:09 | Permalink

    my w cieszynie weekend podgladalismy. szczecin w planach. caluje.

  • mloda
    Posted 20 sierpnia 2005 at 12:01 | Permalink

    Mnie się miło pomyślało, jak komencika Twojego zobaczyłam :) Pozdrawiam cieplutko Lenin.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


7 × cztery =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>