Ponad pół godziny bezczelnie obserwuję debatę zawodową jaccy na gadu i z ulgą stwierdzam, że nie chciałabym pracować via Sieć. Praca dobre osiemnaście godzin na dobę… hyh. Co nie zmienia faktu, że moja obecna daje mi pełne poczucie satysfakcji i zadowolenia… bo nie daje. Nie chcę marudzić jak to było w waldorfskim a jak _nie jest teraz, odnotuję zatem tylko, że im dłużej tu pracuję, tym większy niesmak wzbiera we mnie. Tak, niesmak, to dobre określenie. Bo cóż innego mogłabym poczuć patrząc na traktowanie dziecka jak towar z markowego sklepu, a przedszkola jak przechowalnię na godziny? Na maksymalnie dużo godzin…? Dziwię się i zniesmaczam, po prostu.
Ze spraw bieżących – wiosna idzie już na bank, bo bezsenność mnie dopadła. Ten najgorszy rodzaj bezsenności, kiedy niby śpię, a jednak kontroluję wszystko dookoła, rejestruję każdy samochód i tramwaj nocny za oknem, każdego spóźnionego imprezowicza…
W naszym wynajmowanym domku natomiast powoli zaczynają psuć się sprzęty i myślimy, że najwyższy czas się stąd wynosić. Wynosić gdzieś na Stare Miasto, bo oboje zdecydowanie i nieodwołalnie zakochaliśmy się w tej własnie a nie innej części Szczecina (subskrybowałam nawet oferty sprzedaży jednej z całkiem fajnie wyglądających agencji obrotu nieruchomościami ale cichosza narazie).
Myślicie że uda nam się gości weselnych przyjąć już we własnym domu? Hm.
My myślimy że tak
10 Comments
Kochana…tyle okazji naraz?chyab z miesiac urlopu trzeba będzie;))trzymam kciuki;))
doczekac sie już nie umiem
trzymam kciuki, żeby się udało
Witaj :)Po dwuletniej nieobecności wróciłam ostatnio do blogowego świata. Od kilku dni zaglądam do Ciebie i podoba mi się tutaj. Czy mogłabym dodać Twoją link Twojego bloga na moim?Możesz wpaść też do mnie: http://dzien-goni-dzien.blog.onet.pl/Pozdrawiam serdecznie i wiosny jak najszybszej życzę
Ależ bardzo proszę
Witaj :)Po dwuletniej nieobecności wróciłam ostatnio do blogowego świata. Od kilku dni zaglądam do Ciebie i podoba mi się tutaj. Czy mogłabym dodać Twoją link Twojego bloga na moim?Możesz wpaść też do mnie: http://dzien-goni-dzien.blog.onet.pl/Pozdrawiam serdecznie i wiosny jak najszybszej życzę
To szykuj tam co trzeba, w sierpniu pijemy ;D
Dzięki
yyy… coś Ci się chyba… przekleiło…? :/
my też, tylko ostatnio czas tak zapier.dziela, że jak tak dalej pójdzie to te pół roku minie jak z bicza strzelił
a ja chyba lubię czasem podelektować się czekaniem 