Muszelki

Dla Ślązaczki to jest tak, że morze i plaża automatycznie kojarzą się z czternastoma godzinami w pociągu, obolałymi kolanami i pupą po podróży, totalnym niewyspaniem i ogromnym plecakiem wypchanym do granic możliwości.
Tymczasem okazuje się, że kiedy Ślązaczka przeprowadzi się do Szczecina wystarczy wstać w niedzielę w okolicach dziesiątej i za półtorej godzinki być na plaży.

Fantastyczna niedziela w Międzyzdrojach była. Plaża była i słońce i ryba w smażalni i muszelki i molo… A wszystko dzięki mężowi mojemu, który na ten pomysł wpadł, co znamienne dość, bo preferencje nasze odpoczynkowo – wyjazdowe rozkładają się równiutko: ja – morze, Słonko – góry.
A wszystko da się przecież połączyć, co więcej – da się zarazić pasją wzajemnie. Kilka weekendów nad morzem, jeden dłuższy wyjazd w góry i wszystko gra.

Teraz siedzimy po prysznicu i z piaskiem w plecaku i zgodnie stwierdzamy, że za dwa tygodnie wyjazd następny. I że wypad taki daje mnóstwo sił na letni pracowy tydzień.

A w sierpniu słowackie Tatry.

8 Comments

  • ~hummingbird
    Posted 25 czerwca 2006 at 22:28 | Permalink

    Tak…prawdę napisałaś;-))) A i ja o Słowacji myślę. O źródłach gorących dokładniej;-)))

  • ~Sel
    Posted 26 czerwca 2006 at 15:25 | Permalink

    dla mnie wypad nad morze dalej się kojarzy, tak jak Tobie się kojarzył. W końcu Śląsk a moje okolice to rzut beretem. Prawie ;) Ostatni mój pobyt nad morzem spędzałam w Międzywodziu. Ale to dawnoo było temu :)

  • ~0242
    Posted 26 czerwca 2006 at 19:33 | Permalink

    to może się tam spotkamy :)

  • ~0242
    Posted 26 czerwca 2006 at 19:42 | Permalink

    morze morze tylko morze! :) kochałam, kocham, kochać będę :)))

  • mon_nika@op.pl
    Posted 27 czerwca 2006 at 09:50 | Permalink

    a ode mnie prawie jednakowo daleko nad morze i w góry :-( Polska centralna, kto to cholerstwo wymyślił, powinien za karę do końca wieczności oglądać telezakupy

  • ~0242
    Posted 27 czerwca 2006 at 18:00 | Permalink

    no to fakt, nie masz za wesoło; z drugiej strony – nie masz przynajmniej zgryzu gdzie jechać – na jedno wychodzi ;)

  • mon_nika@op.pl
    Posted 29 czerwca 2006 at 13:15 | Permalink

    …i ostatecznie wybieram Grecję albo Kopenhagę ;-)

  • ~0242
    Posted 29 czerwca 2006 at 17:38 | Permalink

    czyli idziesz na całość, i dobrze :)

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


3 − dwa =

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>