|dramatyzm on|

Są takie chwile w życiu, kiedy zwalnia czas. Wszystko w środku napina się do granicy bólu, czasem ją przekracza. Nie bardzo można spać, jeść można, ale chwilę po zjedzeniu mocno się tego żałuje. Osiem i pół godziny pracy staje się niemożliwym do pokonania dystansem czasu. Przeraża konieczność skupienia się na te osiem i pół godziny. 

Denerwuję się przed jutrem bardziej niż powinnam, tak, wiem. Ja po prostu nigdy nie miałam do czynienia z takimi pieniędzmi. I chyba nigdy nie byłam pod taką presją czasową.

|dramatyzm off|

Muszę uwierzyć mężowi – w końcu to tylko pieniądze. 

3 Comments

  • ~em.
    Posted 5 listopada 2006 at 21:33 | Permalink

    Żywych pieniędzy na oczy najwięcej widziałem prawie 10.000 PLN. Prawie, bo brakował niecały tysiąc. Taka kupka banknotów. Popatrzeć można, ale nie ma co myśleć. Moja mama zanosiła z pracy do banku z poważne kwoty – jednak za mało poważne na jakąś obstawę. Przy pieniądzach obawę nie tyle wzbudzają one same, co to, co nazywamy ich wartością. Bo poczucie wielkości tej wartości przeraża, gdy jestem odpowiedzialny za jakieś pieniądze. Zwłaszcza gdy pomyślę, że miałby ktoś je ukraść, albo że popełnię jakiś błąd. Ale pewnie jest tak, że jak do wszystkiego – idzie się przyzwyczaić i do takiej odpowiedzialności. Pewnie wystarczyłoby posiedzieć w banku, by się opatrzeć i otrzaskać. Raz zamawiałem w aptece szczepionki dla kilkudziesięciu osób. Wyszło lekko ponad 2000 PLN. Kobieta cała się podekscytowała: „Jeszcze nigdy nie przyjmowałam tak wielkiej kwoty”. Gdybym załatwiał sprawę np. w hurtowni leków, to by mogło okazać się małą kwotą. Ale gdy chodzi o mnie, i nie miałem jeszcze takiego doświadczenia, to poważna odpowiedzialność w zdrowy sposób budzi mobilizującą ostrożność. Tylko czy pieniądze są czymś, przy czym miałbym przesadzić?

  • ~oooo
    Posted 7 listopada 2006 at 12:19 | Permalink

    nooożyję człowiek na świecie lat wiele a 10 tysięcy w ręku nie miałbrawożyjta dalej może nadszedł czas, by komputeronline na bok odstawić i do roboty jakiej się zabraći bynajmniej nie o podcieranie nosków tudzież innych częsci ciała mi chodzi

  • mloda
    Posted 7 listopada 2006 at 19:52 | Permalink

    a skąd pomysł, że chodzi o 10 tysięcy?

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


− 3 = jeden

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>