No i dobrze

Płakałam dzisiaj. Dramatycznie. Puściło przy obiedzie i było spektakularne odejście od talerza do łazienki, na zamknięty sedes. Najlepiej płacze się na sedesie.

Puściło i przeszło. No i dobrze. 

16 Comments

  • zycieciekawe
    Posted 21 stycznia 2007 at 21:39 | Permalink

    czasami to jedyne mozliwe wyjscie!

  • zycieciekawe
    Posted 21 stycznia 2007 at 21:40 | Permalink

    mowie oczywiscie o sedesie:)

  • ya_ninka
    Posted 21 stycznia 2007 at 23:08 | Permalink

    ..a mnie trzyma i trzyma..(

  • ~0242
    Posted 22 stycznia 2007 at 17:17 | Permalink

    … i papier toaletowy do smarkania blisko, co racja to racja :)

  • ~0242
    Posted 22 stycznia 2007 at 17:17 | Permalink

    w końcu puści, zobaczysz; a potem będzie lżej :*

  • ~Alicja
    Posted 23 stycznia 2007 at 10:57 | Permalink

    To ciekawe, ze kobiety odreagowuja placzem. Bo to chyba generalnie tak jest? Poplaczemy sobie a potem jest juz lepiej. W sredniowieczu tlumaczyli to nadmiarem wody w organizmie kobiety :D

  • ~ooooooooo
    Posted 23 stycznia 2007 at 18:32 | Permalink

    jestem głodnynie dobrze

  • Sel__
    Posted 24 stycznia 2007 at 17:16 | Permalink

    Przypomniało mi się jak kiedyś po bardzo ciężkim tygodniu, kiedy nabuzowana już do granic możliwości zaczęłam myć moje wielkie lustro i myłam, myłam a na nim ciągle były smugi… Zwyczajnie pizgłam tym co w rękach miałam, siadłam i bucałam, bucałam. Ale za to potem było mi juz bardzo dobrze :)

  • mon_nika@op.pl
    Posted 25 stycznia 2007 at 10:33 | Permalink

    Na sedesie tak, ale tylko u siebie – trochę za daleko się niesie dźwięk i akustyka w toaletach nie sprzyja jeśli chce się ten płacz zachować dla siebie. Więc jeśli sekretnie płaczę, to tylko schowana pod kołdrą. Ale ostatnio coraz rzadziej. Więcej nadziei.mimi

  • mloda
    Posted 26 stycznia 2007 at 18:25 | Permalink

    no to już chyba nawet nie pytam czym tłumaczyli męskie reakcje; różne reakcje; _wszystkie :D

  • mloda
    Posted 26 stycznia 2007 at 18:28 | Permalink

    dobrze że w lustro nie pizgnęłaś bo to wiesz co by było ile lat :) (mam skrzywienie na tym punkcie, panicznie boję się stłuc lusterko w obawie przed wiadomo czym przez wiadomo ile lat :))

  • mloda
    Posted 26 stycznia 2007 at 18:30 | Permalink

    nie lubię pod kołdrą, nie ma jak smarkać :)

  • ~hummingbird
    Posted 29 stycznia 2007 at 15:36 | Permalink

    No i dobrze. Lżej przynajmniej. Jak ja Cię rozumiem.Usmiechnij się teraz…będzie już przecież tylko lepiej.

  • mik443
    Posted 6 lutego 2007 at 21:10 | Permalink

    Jestem pewien, że umieściłem tutaj swój komentarz ….. a może wcale nie?

  • ~0242
    Posted 6 lutego 2007 at 22:13 | Permalink

    jeżeli to jest pytanie ;) to nie, nie usuwałam… :)

  • ~mik443
    Posted 8 lutego 2007 at 19:09 | Permalink

    Nie posądzałbym, aż taki głupi chyba nie był. Może jakieś słowo się onetowi nie spodobało i nie „wszedł”.

Post a Comment

Your email is kept private. Required fields are marked *


− cztery = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>