Możliwe że w końcu wszystko się obraca.
Komputer od przeprowadzki stoi na starym biurku z niemalowanym. Odpukuję.
Idusia śpi.
Piję kawę.
Jest wczesna jesień…
Życie wraca na swoje tory.
Możliwe że w końcu wszystko się obraca.
Komputer od przeprowadzki stoi na starym biurku z niemalowanym. Odpukuję.
Idusia śpi.
Piję kawę.
Jest wczesna jesień…
Życie wraca na swoje tory.
One Comment
późną jesienią wędrowiec pyta, czy teraz już może adres dostać tego nowego, żeby mieć dokąd kartki czasami wysyłać ….. dobrze, że gdzieś istniejecie. We trójkę.